Spiski Zabójczy uśmiech - czyli jak doprowadzić naszego prezydenta do rozpuku

AdS
opublikowano: 28-11-2008, 00:00

Rząd nie od dziś uważa prezydenta RP za główną przeszkodę: bo wetuje, zabiera samolot i w ogóle jest niesympatyczny. W kręgach rządowych zrodził się plan usunięcia tej przeszkody. Ale jak?!

Impeachment? Trudno go przeprowadzić, a jeszcze trudniej wymówić... Wpadliśmy na trop spisku, którego cel jest złowieszczy! Warunkiem powodzenia intrygi było wprowadzenie rządowego agenta w bliskie otoczenie głowy państwa. Nie wiemy jeszcze kto to (jesteśmy na tropie), wiemy jednak, jakie było jego zadanie. Powiedział on prezydentowi, by nie przejmował się atakami koalicji. "Panie prezydencie śmiej się pan z tego" — poradził ów agent koalicji.

Rada, zdawałoby się, życzliwa, ale do czego to prowadzi? Prezydent chichotał, jadąc na szczyt w Brukseli, tarzał się ze śmiechu, siadając tam obok premiera, rządowe instrukcje na inny szczyt wprawiły go, jak sam twierdził, w doskonały nastrój. Uśmiechnięty prezydent to niby nic złego, ale biorąc pod uwagę liczbę punktów spornych między rządem i głową państwa, widać, że nie ma w najbliższych miesiącach szans na chwilę smutku. Cel koalicji staje się jasny: chce doprowadzić prezydenta do rozpuku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AdS

Polecane