Split dobry na krótką metę

Maciej Zbiejcik
05-07-2005, 00:00

Za 10 dni Stalprofil chce przeprowadzić split akcji. Śląski dystrybutor stali zaplanował ich podział w stosunku 1:10. Taki zabieg może podnieść atrakcyjność papierów spółki, ale tylko w krótkim terminie. Później znowu liczyć się będą wyniki.

Stalprofil ma spore szanse poprawić swoje notowania, bo analitycy twierdzą, że przy obecnej cenie (około 85 zł) jego walory są atrakcyjne zarówno pod względem fundamentalnym, jak i technicznym. A podział akcji, w wyniku którego kurs powinien wynieść około 8,5 zł (według obecnej wyceny), może zadziałać jak katalizator.

O tym, że to możliwe, przekonują ostatnie splity przeprowadzone na giełdzie. Sporo można było zarobić na pierwszych sesjach po styczniowym podziale akcji Sanwilu (1:30). Już podczas pierwszej sesji po splicie (17 stycznia) kurs poszedł w górę o 24,5 proc. Tego dnia właściciela zmieniło prawie 7,6 mln walorów, czyli 7,7 proc. wszystkich akcji. Średnia z poprzedniego miesiąca to nieco ponad 26 tys., a więc 0,8 proc. kapitału. Później już tak dobrze nie było. Notowaniom producenta sztucznej skóry nie służyło zamieszanie wokół nowej emisji akcji oraz nerwowe roszady w kierownictwie spółki. W efekcie od momentu splitu do wczoraj notowania Sanwilu stopniały o 37 proc.

Inaczej zachowywał się kurs PKM Duda, drugiej spółki, której akcje w tym roku poddały się podziałowi. W tym przypadku z silnym wzrostem wyceny mieliśmy do czynienia przed splitem, kiedy notowania rosły kilka sesji z rzędu po kilka procent. Później przyszły spadki. Teraz kurs mięsnej firmy jest zbliżony do wyceny z pierwszych dni po splicie.

Czy zabieg podziału akcji pomoże także Stalprofiliowi? W tym roku spółka potaniała już o 45 proc., a wskaźnik P/E spadł poniżej 4, co charakteryzuje tylko kilka papierów na giełdzie. Nawet jeśli spilt pomoże przełamać złą passę, na dłuższą metę trudno liczyć na utrzymanie trendu wzrostowego bez dobrych wyników finansowych. Tymczasem w I kwartale Stalprofil zanotował spadek przychodów o 36 proc., a zysku netto o 44 proc. To efekt wysokiej bazy porównawczej z ubiegłego roku, kiedy na fali stalowej hossy ceny niektórych wyrobów skoczyły o 300 proc.

Fachowcy pocieszają, że koniunktura na rynku się nie skończyła i wróżą dalszy wzrost popytu na wyroby ze stali. W ciągu 15 lat globalne jej zużycie ma wzrosnąć o 40 proc. do 1,4 mld ton — przewiduje Word Steel Dynamics.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Split dobry na krótką metę