Spodziewane dalsze osłabienie złotego, tracą obligacje

Dane o inflacji w USA oraz wyższy od oczekiwań deficyt w obrotach bieżących w marcu to główne czynniki, które przyczyniły się do osłabienia złotego podczas środowych kwotowań.

Dane o inflacji w USA oraz wyższy od oczekiwań deficyt w obrotach bieżących w marcu to główne czynniki, które przyczyniły się do osłabienia złotego podczas środowych kwotowań.

Spodziewane dalsze osłabienie złotego, tracą obligacje

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-05-2006, 16:48

Dane o inflacji w USA oraz wyższy od oczekiwań deficyt w obrotach bieżących w marcu to główne czynniki, które przyczyniły się do osłabienia złotego podczas środowych kwotowań.

Dane o inflacji w USA oraz wyższy od oczekiwań deficyt w obrotach bieżących w marcu to główne czynniki, które przyczyniły się do osłabienia złotego podczas środowych kwotowań.

    Złoty osłabił się po publikacji danych o kwietniowej inflacji w USA. Wyniosła ona 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, po wzroście poprzednio o 0,4 proc. i okazała się wyższa niż prognozy analityków, którzy szacowali, że wskaźnik CPI wzrośnie w kwietniu (w ujęciu miesięcznym) o 0,5 proc., a inflacja bazowa wzrośnie o 0,2 proc. Rok do roku spodziewano się wzrostu 3,5 proc.

    Około godziny 16.05 euro wyceniano na 3,9050 zł w porównaniu do 3,87 zł rano i 3,90 zł we wtorek wieczorem. Dolara wyceniano na 3,04 zł wobec 3,0030 zł rano i 3,0350 zł we wtorek. Kurs euro do dolara ukształtował się na poziomie 1,2840.

    "Złoty systematycznie od rana tracił na wartości. W najbliższych dniach spodziewane jest dojście do maksimów cenowych, czyli 3,95 zł za euro i 3,08 zł za dolara" - powiedział PAP Kajetan Bulge z Capital Management Poland.

    Dodał, że w najbliższym czasie spodziewana jest korekta kursu eurodolara, w wyniku której złoty osłabi się jeszcze mocniej, szczególnie w odniesieniu do waluty amerykańskiej.

    "Przed pielgrzymką papieża nie należy się spodziewać umocnienia złotego" - powiedział Bulge.

    Rynek negatywnie przyjął również dane o bilansie płatniczym w marcu w Polsce.

    Jak podał NBP, deficyt w obrotach bieżących w marcu wyniósł 458 mln euro, podczas gdy oczekiwano, że wyniesie 303 mln euro. W lutym deficyt w obrotach bieżących wyniósł 643 mln euro.

    Oczekiwano, że kierunek zmian na rynku długu wyznaczy aukcja obligacji, podczas której MF sprzedało papiery o wartości 2 mld zł, ważniejsze jednak okazały się dane o poziomie wynagrodzeń w kwietniu.

    GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w kwietniu 2006 roku wyniosło 2.570,05 zł, co oznacza, że w skali roku wzrosło o 4 proc., a w porównaniu do poprzedniego miesiąca spadło o 1,7 proc.    "Dane dotyczące płac są słabe, zwłaszcza w porównaniu do marcowych, wskazują na to, że popyt krajowy jest mniejszy niż sądzono" - powiedział Bulge.

    Około godz. 16.10 dochodowość obligacji dwuletnich wynosiła 4,40 proc. w porównaniu do 4,47 proc. rano i 4,48 proc. we wtorek. Rentowność papierów pięcioletnich wzrosła natomiast do 5,08 proc. z 5,03 proc. rano i 5,06 proc. we wtorek, a dziesięcioletnich wyniosła 5,32 proc. wobec 5,26 proc. notowanych na otwarciu i 5,29 proc. we wtorek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane