Spokój w geopolityce i ropa pomogły giełdom

Piotr Kuczyński
08-06-2004, 00:00

Rzeczywiście końcówka tygodnia w USA była nieciekawa, dlatego że inwestorzy bali się weekendu. Nigdy nie wiadomo, co może się wtedy wydarzyć w geopolityce. Nic istotnego się nie przytrafiło i to już zapowiadało zwyżkę indeksów. Poza tym mocno wzrosły indeksy w Azji, nadal spadała cena ropy, uspokoił się rynek obligacji i słabł dolar. Wszystkie te czynniki pomagały giełdowym bykom. Z powodu śmierci prezydenta Ronalda Reagana wszystkie komórki federalnego rządu USA (oprócz odpowiadających za bezpieczeństwo) były wczoraj zamknięte. Taka atmosfera zmniejszyła wolumen. Z powodu pogrzebu prezydenta giełdy NASDAQ i NYSE będą w piątek zamknięte, więc, zupełnie niespodziewanie, tydzień giełdowy się skrócił, co też aktywność nieco osłabiało. Czekaliśmy na dwa wystąpienia Alana Greenspana, szefa Fed (dzisiaj i we czwartek), które mogą wyraźniej pokazać, jak mocno w końcu miesiąca zostaną podniesione stopy procentowe i czy komunikat Fed będzie bardziej „jastrzębi” czy neutralny. Wydawało się więc, że nie dojdzie do technicznego przełomu, a jednak byki były bardzo zdeterminowane i potrafiły wygenerować zdecydowany sygnał kupna. Jest nieco za wcześnie na początek letniej hossy, ale skoro wielu inwestorów oczekiwało jej w końcu czerwca, to być może po prostu nastąpiło przesunięcie w czasie. Tak czy inaczej byki zdecydowanie i mocno trzymają kierownicę i nie zanosi się, żeby chciały ją oddać.

Nasz rynek już w piątek zachował się fatalnie. Z obserwowanych przeze mnie dziewiętnastu europejskich indeksów tylko nasze zanotowały straty. Fakt, że obrót był niewielki, ale to prawdę mówiąc tym gorzej, bo sygnalizowało brak kapitału. Widać było, że rynek nie chce rosnąć, ale można było zakładać, że przy 1.600 pkt. nie będzie chciał spadać. Będzie to zależało od tego, jakie nastroje w momencie ponownego testu wsparcia (a ku temu wyraźnie idziemy) będą panowały na rynkach światowych. Trwa faza konsolidacji i w zależności od tego, czy ktoś jest w obozie byków czy niedźwiedzi, nazwie ją akumulacją albo dystrybucją. Z punktu widzenia giełdowych szczytów to powinna być akumulacja (bo nisko), ale z bazy, jaką jest początek hossy, to może być dystrybucja (bo wysoko).

A wczoraj GPW, mimo wzrostu indeksów, potwierdziła swoją słabość. Na początku byki usiłowały przełamać opór, ale wyraźnie nie miały siły. Potem nastroje „siadły”, a wraz z nimi indeksy. Obóz byków nie miał siły nawet na to, żeby odrobić piątkowe straty, a co dopiero mówić o przełamaniu ważnego oporu. Przy pierwszej okazji, kiedy indeksy na świecie będą się korygowały, nasze powinien dynamicznie ruszyć na południe. Każdy technik wie, że mały obrót, towarzyszący zwyżce trwającej od połowy maja, sygnalizuje, że była ona tylko korektą poprzednich spadków. Co prawda wczoraj ten obrót znacznie wzrósł i dzisiaj sprawdzimy, czy to nie był przypadek – może jakiś fundusz chciał po prostu coś u nas kupić? Piątkowe zachowanie rynku zdaje się mówić, że ta korekta się skończyła. Gdyby tak było i zaczynała się trzecia i ostatnia podfala (podfala „c”), to, przy założeniu, że byłaby ona równa fali „a” (to często się zdarza), mogłaby sprowadzić WIG-20 nawet do 1.430 pkt. Przełożenie takiego ruchu na spadek WIG do 20.500 pkt. zakończyłoby definitywnie cały, oglądany przez pryzmat teorii Elliotta, cykl hossy. Jeśli rynek jest silny, to fala „c” powinna być słaba, krótka i powinna skończyć się na WIG powyżej 22.034 pkt. Ponieważ czekam na letnią zwyżkę, to opowiadam się za optymistycznym scenariuszem. Jednak w najbliższym czasie widoczna słabość rynku, polityka i brak kapitału oraz zbliżający się termin wygasania kontraktów (przyszły tydzień) powinny pomagać niedźwiedziom. Przynajmniej polskim niedźwiedziom, bo jeśli obroty będą rosły, to będzie znaczyło, że znowu pojawił się spekulacyjny kapitał zagraniczny, a to zdecydowanie przyspieszyłoby rozpoczęcie letniej hossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Spokój w geopolityce i ropa pomogły giełdom