Spokojna ropa, droższe złoto

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 16-01-2017, 08:55

W minionym tygodniu notowania ropy naftowej były mocno rozchwiane, jednak zakończyły cały tydzień w miarę wysoko, ponad poziomem 53 USD za baryłkę. Dzisiejsza sesja rozpoczyna się relatywnie spokojnie, w okolicach piątkowego zamknięcia, jednak z delikatną przewagą strony podażowej.

 Notowania ropy naftowej wciąż utrzymują się wyraźnie powyżej psychologicznej bariery 50 USD za baryłkę, co jest zasługą przede wszystkim oczekiwań dotyczących cięcia produkcji tego surowca przez kraje OPEC oraz Rosję. Państwa-sygnatariusze niedawnego porozumienia zobowiązały się do ograniczenia wydobycia ropy naftowej aż o 1,8 mln baryłek dziennie. To, czy te obietnice zostaną zrealizowane, nie jest wcale pewne, ponieważ w przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że kraje kartelu nie działały solidarnie. Niemniej, według agencji Reuters, traderzy uważają, że nawet realizacja zakładanego planu w 50-80 procentach pozwoliłaby na utrzymanie się cen ropy naftowej powyżej poziomu 50 USD za baryłkę w tym roku.

 Tymczasem w niedzielę prezes Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol, powiedział, że jeśli OPEC zrealizuje swoje obietnice, to już w połowie bieżącego roku rynek ropy naftowej może się zbilansować. Jednak według niego wcale nie oznacza to większej stabilności cen – a wręcz przeciwnie, zapowiada on, że w 2017 roku notowania ropy naftowej mogą być dużo bardziej rozchwiane niż w 2016 roku.

Tymczasem sytuacja na rynku ropy naftowej w krótkoterminowej perspektywie najprawdopodobniej zależeć będzie od dwóch czynników: wartości amerykańskiego dolara oraz doniesień ze strony OPEC na temat realizacji planu cięcia produkcji. Na razie utrzymuje się delikatna presja spadkowa, związana m.in. z poruszaniem się cen ropy blisko lokalnych szczytów.

Wzrostowy początek tygodnia na wykresie złota.

 Początek bieżącego tygodnia na rynku złota przynosi kontynuację tendencji z wcześniejszych paru tygodni, czyli dalsze zwyżki. Dzisiaj rano cena tego kruszcu powróciła powyżej poziom 1200 USD za uncję. Obecnie nastroje na rynku złota są mieszane. Z jednej strony, piątkowe zamknięcie tygodnia poniżej poziomu 1200 USD za uncję świadczy o tym, że jest to istotna bariera i jej dzisiejsze naruszenie niewiele zmienia ze średnioterminowej perspektywy, o ile notowania złota nie utrzymają się powyżej tego poziomu przez co najmniej kilka sesji.

 Z drugiej strony, czynniki fundamentalne na początku bieżącego tygodnia sprzyjają kupującym na rynku złota. Wzrost notowań kruszcu jest związany głównie z obawami dotyczącymi Brexitu, a także wątpliwościami związanymi z polityką planowaną przez nowego prezydenta USA, Donalda Trumpa, który ma być zaprzysiężony już w piątek. Złoto, uważane za „bezpieczną przystań”, korzysta na tej niepewności. Krótkoterminowo możliwe są więc dalsze wzrosty, przy czym istotną techniczną barierą jest rejon 1211-1216 USD za uncję.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spokojna ropa, droższe złoto