Spokojne święta i nerwowy styczeń

Maciej Zbiejcik, Sebastian Gawłowski
opublikowano: 27-12-2006, 00:00

Ostatnie dni grudnia na giełdzie z re- guły są udane, bo inwestorom zale- ży na udanym zamknięciu roku. Tak było chociażby w 2004 r., gdy indeksy wyraźnie wzrosły. Ale w tym roku, bardzo dobrym dla inwestorów, trzeba uważać. Większość analityków twierdzi, że na ostatnich trzech sesjach nie ma co liczyć na wielkie wzrosty, naj- wyżej na stabilizację notowań. Efekt stycznia też stoi pod dużym znakiem zapytania.

Po rynku od wielu dni krążą pogłoski o nadciągającej silnej korekcie. Pytanie tylko, kiedy ona nastąpi. Wyceny spółek są mocno wyśrubowane. Pesymiści twierdzą, że może dojść do tąpnięcia o sile podobnej do tej z maja, kiedy WIG20 spadł o 12 proc. Optymiści mówią, że koniunktura w styczniu będzie zależała głównie od sytuacji na zagranicznych rynkach. Jeśli tam będzie dobrze, to i u nas. Ostatnie lata pokazały, że w styczniu z koniunkturą bywa różnie. Rok temu indeksy dotknęła kilkuprocentowa przecena.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik, Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu