Spokojnie jak w krainie kangurów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 25-06-2009, 00:00

Wejdziemy w recesję. Ale będzie u nas najłagodniejsza ze wszystkich najbogatszych krajów świata.

Polska gospodarka jest najsilniejsza wśród

największych — oceniają analitycy OECD

Wejdziemy w recesję. Ale będzie u nas najłagodniejsza ze wszystkich najbogatszych krajów świata.

Polska i Australia — to właśnie te dwa kraje, zdaniem ekonomistów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), ze wszystkich 30 członków najłagodniej znoszą globalny kryzys gospodarczy. Status oazy względnego spokoju cieszy tym bardziej, że OECD to przecież elitarny klub najmocniejszych gospodarek świata.

Łaskawym okiem

Według najnowszej prognozy organizacji, w 2009 r. nasza i australijska gospodarka skurczą się o 0,4 proc. We wszystkich pozostałych krajach członkowskich recesja będzie głębsza. W USA wyniesie 3 proc., w Japonii 6,8 proc., a w Niemczech 6,1 proc. Najboleśniej kryzys dotnie Irlandię — PKB ma spaść o 9,8 proc.

Co sprawiło, że środek Europy jest dziś uważany za równie spokojne miejsce na gospodarczej mapie świata jak niewielki kontynent na antypodach?

— Polski konsument wszedł w kryzys w dobrej formie, ma za sobą silny wzrost płac i spadek bezrobocia. Dzięki temu nadal możemy pochwalić się mocnym popytem wewnętrznym, o czym może tylko pomarzyć wiele najbardziej rozwiniętych państw świata. W dodatku dzięki mocno osłabionemu złotemu nasz eksport spada mniej, niż obroty na całym świecie — tłumaczy Wojciech Matysiak, ekonomista BGŻ.

To już kolejna prognoza poważnej instytucji pokazująca, że polska gospodarka stosunkowo dobrze znosi światową zawieruchę. Wcześniej podobne wnioski można było wysnuć z raportów Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej byliśmy też w zestawieniu Eurostatu na temat wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale 2009 r.

— Im wyżej będziemy w tych zestawieniach, tym lepiej. Dobrze byłoby, gdyby do inwestorów dotarło, że Polska jest dobrym miejscem do lokowania kapitału. Niestety, wybić się w regionie i wyrwać z koszyka krajów rozwijających się, coraz gorzej ocenianych przez in- westorów, jest bardzo trudno —twierdzi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Stopami na pomoc

Jeszcze bardziej optymistycznie niż OECD na polską gospodarkę patrzą analitycy Narodowego Banku Polskiego (NBP). W najnowszym raporcie spodziewają się, że w 2009 r. wzrost gospodarczy zmieści się w przedziale -0,4 — 1,1 proc. To o około 0,5 pkt procentowego poniżej projekcji z lutego, ale nadal mamy duże szanse na uniknięcie recesji.

— To realistyczna prognoza. My spodziewamy się wzrostu PKB o 0,5 proc. w tym roku i o 1,5 proc. w przyszłym — mówi Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Bank centralny prognozuje też spadek inflacji. Średnio w 2009 r. ma zmieścić się w przedziale 2,8-3,5 proc., a w 2010 r. od 1,1 do 3,2 proc. To pozwoliło Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) ruszyć na ratunek gospodarce kolejną obniżką stóp procentowych o 25 pkt bazowych. Główna stopa NBP wynosi od dziś 3,5 proc. — najmniej w historii.

— Analiza ekonomistów banku centralnego pokazała radzie, że inflacja staje się coraz mniejszym problemem i będzie w kolejnych kwartałach się obniżać. Zrobiło się więc miejsce do cięcia stóp — tłumaczy Piotr Bujak.

Jego zdaniem, nie jest to jeszcze ostatnie słowo rady.

— Do końca roku zobaczymy jeszcze dwie obniżki. Nie wykluczone, że najbliższe cięcie nastąpi już za miesiąc — uważa ekonomista BZ WBK.

Sławomir Skrzypek, prezes NBP i przewodniczący RPP, powiedział wczoraj, że rada będzie dalej łagodzić politykę pieniężną. Jednak część ekonomistów w to wątpi. Według Grzegorza Maliszewskiego, ekonomisty Banku Millennium, obniżek może już nie być.

— W sytuacji, gdy stopy NBP nie przekładają się na stawki rynkowe, rada może zastosować inne instrumenty pobudzające akcję kredytową — uważa ekonomista.

Jacek

Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu