Spokojnie na rynku walut z budżetem w tle

(Paweł Kubisiak)
04-09-2006, 14:15

Poniedziałek na krajowym rynku walutowym upływa pod znakiem niewielkich wahań kurs złotego, które zamykają się w przedziale 3,08-3,09 zł dla USD/PLN i 3,9600-3,9750 zł dla EUR/PLN.

Poniedziałek na krajowym rynku walutowym upływa pod znakiem niewielkich wahań kurs złotego, które zamykają się w przedziale 3,08-3,09 zł dla USD/PLN i 3,9600-3,9750 zł dla EUR/PLN. O godzinie 14:05 za euro trzeba było zapłacić 3,9688 zł, natomiast za dolara 3,0846 zł, co oznacza odpowiednio osłabienie złotego o 1,1 i 0,1 grosza w stosunku do poziomów na jakich obie waluty zakończyły poprzedni tydzień.

Dziś polska waluta zachowuje się nieznacznie słabiej niż inne waluty regionu i słabiej niż to by wynikało z zachowania eurodolara, którego dzisiejszy niewielki wzrost powinien raczej pomagać złotemu.

Słabsze zachowanie złotego, to przede wszystkim efekt obaw budżetowych, związany z tarciami wewnątrz koalicji PiS-Samoobrona-LPR. O ile bowiem dotychczas inwestorzy ze spokojem przyjmowali wszystkie ostrzeżenia czy też groźby odnośnie ewentualnego rozpadu koalicji czy też wcześniejszych wyborów, wywołanych czynnikami politycznymi, jak chociażby domaganie się przez Samoobronę odwołania z funkcji Antoniego Macierewicza czy też Wojciecha Mojzesowicza. To już ostatnie zapowiedzi ze strony liderów Samoobrony i LPR głosowania przeciw budżetowi na 2007 rok w sytuacji, gdy nie wzrosną wydatki socjalne, mogą rynek niepokoić. Zwłaszcza graczy zagranicznych. Mogą się oni obawiać, że budżetowe konflikty w koalicji przyjmą realne rozmiary i ich efektem będą może nie wcześniejsze wybory, ale przede wszystkim nieprzewidywalny budżet, gdzie kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł może być dość luźno potraktowana.

Póki co polityka, a dokładniej polityka wokół budżetu, będzie tylko czynnikiem ubocznym wpływający na notowania polskiej waluty. Jeżeli jednak spory zaczną się nasilać, to stanie się to czynnik pierwszoplanowy, który w decydujący sposób będzie wpływał na notowania. Głównie na ich spadek, bowiem takie efekty musi wywołać zamieszanie wokół budżetu.

Budżetowe konflikty w koalicji będą się w kolejnych tygodniach nasilać. To logika wynikająca z kampanii samorządowej. Kampania ta sprawi, że Samoobrona i LPR zapewne będą się chciały odróżnić od Prawa i Sprawiedliwości, zgłaszając kolejne socjalne propozycje, podczas gdy PiS, żeby nie szachować gospodarką, będzie musiał stanąć po przeciwnej, a co za tym idzie, mało atrakcyjnej dla większości wyborców tej partii, stronie barykady.

Dziś na rynek napłynęły również inne "budżetowe" informacje. Ministerstwo Finansów poinformowało bowiem, że podwyższyło prognozę dochodów budżetu w 2007 roku do 212,233 mld zł z 209 mld zł szacowanych wcześniej. Jednocześnie jednak Ministerstwo pozostawiło deficyt na poziomie 30 mld zł. Informacja ta nie wpłynęło to jednak na złotego, tak samo jak nie wpłynęła udana aukcja rocznych bonów.

Rynek walutowy nie zareagował również na złożone dziś przez posła PiS, zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu przyjęcia łapówki przez członków Komisji Nadzoru Bankowego od 9 banków. Być może dlatego, że oskarżenie członków KNB o zbiorowe łapownictwo, wygląda nie tylko niewiarygodnie, ale i wyraźnie wskazuje na polityczny charakter tego wniosku, który ma być wymierzony w prezesa NBP Leszka Balcerowicza.

Marcin R. Kiepasmarcin.kiepas@xtb.plX-Trade Brokers DM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Spokojnie na rynku walut z budżetem w tle