Spokojnie, to tylko korekta

KAMIL ZATOŃSKI
opublikowano: 01-12-2010, 00:00

Wczoraj złoty przestał tracić, ale do najważniejszych walut odrobił niewiele.

Na koniec roku kurs euro powinien spaść poniżej 4 zł

Wczoraj złoty przestał tracić, ale do najważniejszych walut odrobił niewiele.

Złotemu nie pomogły wczoraj rewelacyjne dane o wzroście PKB w III kw. Natychmiast zareagowała na nie Anna Zielińska-Głębocka, członek Rady Polityki Pieniężnej. Stwierdziła, że warto rozważyć szybką podwyżkę stóp procentowych. Jeśli pojawią się podobne komentarze innych członków Rady, będzie to dobry sygnał dla złotego. Wczoraj naszej walucie nie pomogła wypowiedź Dominika Radziwiłła, wiceministra finansów, który przypomniał, że resort ma 5,6 mld EUR i do końca roku może cześć tej kwoty zamienić na złote. Tę słowną interwencję jako przykład "złej polityki" ocenił Marek Belka, prezes NBP. Radzi on, by nie panikować, bo złoty będzie się umacniał, kiedy tylko ustąpią turbulencje.

Większość ekonomistów uważa, że interwencje na rynku walutowym powinny mieć miejsce tylko w nadzwyczajnych sytuacjach — np. kiedy złoty staje się skrajnie niedowartościowany lub przewartościowany, lub kiedy zmiany mają wybitnie spekulacyjny charakter. To płynne kryteria. Analitycy nie mają wątpliwości, że sytuacja nie jest jeszcze na tyle niebezpieczna, by interwencja była konieczna.

— Osłabienie złotego podyktowane czynnikami zewnętrznymi wciąż jest historycznie stosunkowo niewielkie — ocenia Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao.

Marcin R. Kiepas z XTB oczekiwałby działań resortu finansów i NBP, gdy kurs EUR/PLN wyjdzie poza zakres wahań 3,8-4,2 zł. Maja Goettig, główna ekonomistka GE zwraca jednak uwagę, że resort finansów może zdecydować się na ruch, bo skorzystałby na tym podwójnie.

— Po pierwsze, przy słabszym złotym, resort może uzyskać więcej na finansowanie projektów infrastrukturalnych z wymiany środków unijnych. Po drugie, wymiana środków umacnia złotego, co zmniejsza dług zagraniczny wyrażony w złotych i ogranicza ryzyko przekroczenia progów ostrożnościowych w 2010 r. — mówi Maja Goettig.

Statystyki długu publicznego powstają w oparciu o kurs złotego z ostatniego dnia roku.

Według mediany prognoz dwunastu ekonomistów, na koniec grudnia za euro trzeba będzie zapłacić 3,98 zł, za dolara 3,04 zł, a za franka 3,05 zł.

Mariusz Potaczała, szef DM TMS Brokers, lider rankingu "PB", spodziewa się, że złoty umocni się dzięki zmniejszeniu obaw o przyszłość najsłabszych gospodarek Eurolandu.

— Do głosu powinny dojść też dobre fundamenty krajowej gospodarki. Dużo lepsze od oczekiwań dane o PKB za III kwartał, wskazały na dalszy wzrost popytu wewnętrznego, w szczególności konsumpcyjnego. Stanowi to silny argument dla RPP, by powrócić do podwyżek stóp procentowych. W grudniu oczekiwania na podwyżki stóp wśród inwestorów powinny ponownie się nasilić, co będzie kolejnym czynnikiem wspierającym odreagowanie w notowaniach złotego — uważa Mariusz Potaczała.

Marcin Mrowiec przypomina, że grudzień tradycyjnie jest miesiącem wzmocnienia naszej waluty.

— Nie przesadzałbym więc teraz z pesymizmem. Na coroczne czynniki sezonowe, takie jak niska płynność rynku walutowego po połowie miesiąca, na który napływają znaczne ilości dewiz od kantorów nakłada się też to, że rząd może wymieniać euro ze środków unijnych i będzie zależało mu, by kurs EUR/PLN na potrzeby wyceny długu był jak najniższy — mówi główny ekonomista Pekao.

Ostrzega jednak, że przez najbliższe 2-3 miesiące złoty nadal będzie pod presją i okresowo kurs względem euro może wzrosnąć nawet do 4,2 zł.

Według analityków, istotnym czynnikiem ryzyka, który może spowodować paniczną ucieczkę od złotego jest demontaż systemu emerytalnego na Węgrzech i prawdopodobna obniżka ratingu tego kraju.

RANKING

1

Mariusz Potaczała, DM TMS Brokers

2

Marcin R. Kiepas, XTB

3

Jarosław Janecki, Societe Generale

4

Arkadiusz Krześniak, Deutsche Bank

5

Macioej Reluga, Piotr Bielski, Piotr Bujak, BZ WBK

Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAMIL ZATOŃSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy