Spokojnie. Z rynkiem IT będzie dobrze, choć już bywało lepiej

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 02-04-2008, 00:00

Polski rynek telekomunikacyjny osiągnął wartość 39,9 mld zł. Do 2012 będzie się rozwijać w tempie 2,3-3,7 proc.

Sektor będzie się rozwijał w tempie kilku procent rocznie

Polski rynek telekomunikacyjny osiągnął wartość 39,9 mld zł. Do 2012 będzie się rozwijać w tempie 2,3-3,7 proc.

Według prognozy przedstawionej w raporcie Audytela, w latach 2008-12 wartość całkowita rynku usług telekomunikacyjnych będzie rosnąć, aż osiągnie 46,3 mld zł. Spadnie natomiast dynamika tego wzrostu. W najbliższych czterech latach będzie się on wahać od 2,3 do 3,7 proc. W latach poprzednich wynosił ponad 5,5 proc. Wzrostowi sprzyja ogólna koniunktura w gospodarce, mniejsze bezrobocie i większa siła nabywcza ludności. Eksperci Audytela zwracają uwagę, że Polska ma względnie wysoki udział wydatków na telekomunikację w PKB. Wynika to z ogólnego zapóźnienia technologicznego w stosunku do krajów tzw. starej Unii oraz z tego, że chociaż PKB Polski jest niższy niż wspomnianych państw, to koszt usług pozostaje podobny.

Rośnie internet

W wyniku różnic dynamiki między telefonią stacjonarną, komórkową, dostępem do internetu oraz transmisją danych wyraźnie przesuwać się będą udziały poszczególnych segmentów rynku.

— Analizując całość rynku, można prognozować, że największą dynamikę w ciągu najbliższych 5 lat wykaże rynek dostępu do internetu, który z niecałych 4 proc. udziału w całości usług telekomunikacyjnych w roku 2003 wzrośnie do około 13 proc. w roku 2012, wykazując do tego czasu wzrosty średnioroczne rzędu 15 proc. – prognozuje Grzegorz Bernatek, kierownik działu analiz w Audytelu.

Jeszcze więcej komórek

Największe nasycenie usługami mobilnymi obserwuje się w Luksemburgu i Finlandii, gdzie na 100 mieszkańców przypada ponad 160 telefonów komórkowych, natomiast w Polsce to 109. Można więc się spodziewać wzrostu. W 2012 r. nasycenie ma osiągnąć 139,4 proc. Spada natomiast gęstość telefonii stacjonarnej. Obecnie mamy 28 aparatów na 100 mieszkańców, podczas gdy w 2006 r. było to 29,6. Operatorzy telefonii komórkowej nie mają jednak wielkich powodów do radości.

— W tym segmencie szczególnie widoczny będzie spadek dynamiki, ze średniorocznej ponad 11 proc. w pierwszej części analizowanego okresu na stagnacyjne 3,1 proc. w latach 2008-12 — twierdzi Grzegorz Bernatek.

Wojciech Chmielarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu