Spokojny początek tygodnia na rynku złotego i długu

30-08-2004, 17:39

Początek tygodnia przyniósł uspokojenie i stabilizację na rynku złotego i długu. Inwestorzy w poniedziałek nie wykazali dużej aktywności. Ceny obligacji nieznacznie wzrosły po ubiegłotygodniowych spadkach.

Na rynku międzybankowym pod koniec kwotowań dolara wyceniono na 3,706 zł wobec 3,712 zł w piątek na zamknięciu. Euro kosztowało 4,457 zł w porównaniu z 4,458 zł w piątek. Złoty osiągnął poziom 4,0 proc. po mocnej stronie parytetu.

Zdaniem dealerów, niewielka poniedziałkowa aktywność inwestorów na rynku spowodowana była w dużej mierze świętem w Londynie, które sprawiło, że inwestorzy z Londynu nie przystąpili do gry.

"Złoty wobec dolara i euro nie wykazywał w poniedziałek dużych wahań. Euro/dolar również był dość stabilny. Rynek był płytki, a aktywność inwestorów niska" - powiedział PAP Rafał Uss z Raiffeisen Banku.

Euro w poniedziałek pod koniec notowań kosztowało 1,2030 dolara.

Głównym czynnikiem, który będzie miał wpływ na notowania w najbliższym czasie będzie wtorkowy Raport o inflacji, który zawiera projekcje inflacyjne banku centralnego. One to bowiem były jednym z czynników, które Rada Polityki Pieniężnej wzięła pod uwagę podejmując zaskakującą decyzję o, wyższej od oczekiwań, podwyżce stóp procentowych.

Dealer Raiffeisen Bank uważa, że publikacja projekcji inflacyjnej nie wpłynie na kurs złotego, gdyż została już zdyskontowana wyższą od oczekiwań podwyżką stóp przez RPP.

"Projekcja inflacji została już zdyskontowana. Na złotego raczej to nie wpłynie. Jego kurs we wtorek powinien pozostać stabilny" - powiedział Uss.

Niektórzy uczestnicy rynku uważają jednak, że im wyższa będzie projekcja inflacji, tym większe prawdopodobieństwo podwyżki stóp. Na fali tych spekulacji złoty może się umocnić. Raport o inflacji wraz z projekcją o inflacji zostanie opublikowany we wtorek o 9.00.

Rynek długu w poniedziałek odrobił straty z ubiegłego tygodnia. Ceny papierów poszły do góry.

"Wtorek był bardzo spokojny, aktywność inwestorów niska. Wzrost cen obligacji wobec piątku to wynik przesunięcia rynku z uwagi na wzrost niemieckich obligacji" - powiedział PAP Andrzej Skroba, dealer Societe Generale.

Pod koniec poniedziałkowych kwotowań dochodowość dwuletnich papierów OK0806 spadła do 7,77 proc. z 7,81 proc. w piątek na zamknięciu, pięciolatek DS0509 do 7,65 proc. z 7,67 proc., a dziesięciolatek DS1013 do 7,29 proc. z 7,32 proc.

Zdaniem Skroby, do środowej aukcji obligacji rynek długu powinien być spokojny, chociaż nie można wykluczyć prób obniżenia cen przez niektórych graczy.

"Niektórzy gracze mogą próbować obniżać ceny obligacji, by móc korzystnie kupić je na środowej na aukcji. Pretekstem do tego może być publikacja raportu o inflacji" - powiedział.

Rentowność bonów rocznych na poniedziałkowej aukcji wzrosła do 7,458 z 7,188 proc. na poprzednim przetargu, a resort finansów sprzedał całą oferowaną pulę bonów o wartości 1,1 mld zł. Popyt wyniósł 3,067 mld zł.

Ministerstwo Finansów zaoferuje na przetargu 1 września obligacje dwuletnie OK1206 o wartości 2,7 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Spokojny początek tygodnia na rynku złotego i długu