Spółdzielcze kasy chcą wspierać firmy

Albert Stawiszyński
07-07-2004, 00:00

Spółdzielcze kasy oszczędnościowo- -kredytowe mają w swojej ofercie pożyczki, kredyty oraz lokaty, także dla małych firm.

Puls Biznesu: Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mają już ponad milon członków. Skąd tak duże zainteresowanie?

Grzegorz Bierecki, prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej: Wynika to z faktu, że kasy są instytucjami działającymi nie dla zysku. Ich celem jest niesienie pomocy członkom kasy w zakresie usług finansowych. Nasze usługi są proste, oferowane w sposób przejrzysty i tańsze niż u konkurencji.

Co konkretnie oferują kasy?

— Po pierwsze są to lokaty terminowe i rachunki systematycznego oszczędzania. Każdy członek ma przynajmniej jeden taki rachunek, gdzie regularnie odkłada pieniądze. Po drugie udzielamy kredytów i pożyczek naszym członkom. W 80 proc. są to kredyty konsumenckie. Przeciętna wielkość udzielanego kredytu to 3 tys. zł. Nie są to więc duże kwoty. Jeśli chodzi o kredyty na działalność gospodarczą, to stanowią one 15 proc., ale liczymy, że ich liczba będzie rosła. Oferujemy także ubezpieczenia kredytów. Od niedawna do świadczonych usług dodaliśmy również fundusz inwestycyjny.

Od marca 2000 r. z usług kas mogą korzystać przedsiębiorcy. Czy wszyscy?

— W przypadku przedsiębiorców członkiem kasy mogą być osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą na własny rachunek czy też w formie spółki cywilnej. Nie mogą należeć do SKOK osoby prawne, czyli np. spółki akcyjne. Może się jednak zdarzyć, że wspólnik np. spółki jawnej weźmie kredyt w kasie, a następnie te środki wprowadzi do spółki.

Czyli oferta kas jest adresowana do małych i średnich firm?

— Kasy są przygotowane skutecznie kredytować firmy z tego sektora, które dla banków są często mało wiarygodne, gdyż np. stosują uproszczone zasady księgowości, co utrudnia ocenę ryzyka takiego kredytobiorcy. My, mając informacje z lokalnych środowisk, możemy brać pod uwagę coś więcej niż tylko dane finansowe.

Czy kasy nie stosują zabezpieczeń?

— Takie zabezpieczenia muszą być. Najważniejszym czynnikiem jest dla nas charakter kredytobiorcy. Potem następują zabezpieczenia mające charakter majątkowy. Szeroko stosujemy zwykle poręczenia czy weksel, zabezpieczenia na środkach transportu, nieruchomościach. W przypadku kas dominuje jednak poręczenie osób fizycznych, co jest charakterystyczne dla spółdzielni, która jest grupą członków, wzajemnie się znających.

Jaka jest cena kredytu czy pożyczki ?

— Koszty są w zasadzie dwojakie, czyli oprocentowanie i prowizja, w której mieszczą się różnego rodzaju koszta związane m.in. z przetworzeniem wniosku, weryfikacją kredytobiorcy. Jeśli jednak porównywać ceny naszych kredytów i wysokość prowizji pobieranych przez kasy z ceną kredytów oferowanych dla tych samych osób u konkurencji, to mamy tańszą ofertę.

Od jakiegoś czasu spółdzielcze kasy łączą się. Jaki jest cel tego procesu?

— Chodzi nam głównie o podniesienie jakości usług. Sama konsolidacja wynika także z tego, że na początku lat 90. spółdzielcze kasy powstały wyłącznie w środowisku pracowniczym, zakładach pracy, w hutach. Mimo że kasa nieźle działała, to likwidowany był zakład pracy. Wówczas takie kasy łączyły się z innymi, dzięki czemu można było nie tylko uratować placówkę, lecz także poszerzyć zakres oferowanych usług. Warto podkreślić, że dotychczas nie zdarzył się przypadek ogłoszenia przez kasę upadłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Spółdzielcze kasy chcą wspierać firmy