Społeczne w eto dla trasy beskidzkiej

KAP
opublikowano: 19-01-2009, 00:00

Pomysł budowy trasy beskidzkiej, wart 2,5 mld zł,

Pomysł budowy trasy beskidzkiej, wart 2,5 mld zł,

może trafić do kosza. Drogi nie chcą mieszkańcy małopolskich miast.

Protesty mieszkańców są najpoważniejszą barierą, która może storpedować realizację planu budowy dróg do 2012 r. — stwierdziły niedawno firmy konsultingowe, badające program na zlecenie resortu infrastruktury. Jako przykład podawały "zakopiankę", która — po protestach mieszkańców, powinna zakończyć się w Nowym Targu, by ograniczyć presję turystyczną na Tatry. Protesty mieszkańców mogą storpedować kolejną szybką trasę na południu Polski. Chodzi o Beskidzką Drogę Integracyjną Głogoczów — Bielsko-Biała, która ma połączyć "zakopiankę" z trasą S-1 (od Pyrzowic do Cieszyna). Inwestycja — warta 2,5 mld zł — może trafić do kosza.

Samorządy Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej (przy tych miastach mają biec obwodnice beskidzkiej drogi) oprotestowały wszystkie rozpatrywane dotychczas przebiegi trasy.

— Początkowo samorządy miast zgadzały się, ale teraz zmieniły zdanie. W mediacje włączył się jednak wojewoda małopolski — mówi Magdalena Chacaga, rzecznik krakowskiego oddziału drogowej dyrekcji.

Samorządowcy zmienili zdanie po protestach mieszkańców, którzy nie chcą trasy na swoich podwórkach. Mieszkańcy twierdzą, że plany sporządzono na podstawie starych map, linię drogi rysowano tam, gdzie dziś stoją domy. Ale dyrekcja ma niewielkie pole manewru.

— W Wadowicach na przykład planujemy budowę po południowej stronie obwodnicy, ale mieszkańcy chcą, by przebiegła po północnej. Tyle że tam są obszary Natura 2000 — mówi Magdalena Chacaga.

Dyrekcja nie może więc uporać się z wykonaniem studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego dla tej trasy. Realizuje właśnie II etap, w którym zazwyczaj analizuje się dwa warianty przebiegu jakiejś trasy, ale w przypadku drogi beskidzkiej sytuacja jest bardziej skomplikowana. Pierwotnie bowiem rozpatrywano cztery warianty, a obecnie — po konsultacjach — dyrekcja musiała dołożyć jeszcze dwa. Do tego mamy podwarianty wariantów. Budowa trasy beskidzkiej miała ruszyć w 2011 r., ale wygląda na to, że termin rozpoczęcia inwestycji odsunie się w bliżej nieokreśloną przyszłość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu