Spółka Lotosu i Statoilu będzie miała poślizg

Paweł Janas
14-06-2010, 00:00

Lotniskowy alians działa. Jednak joint venture zostało wstrzymane przez giełdowe plany Norwegów.

Lotniskowy alians działa. Jednak joint venture zostało wstrzymane przez giełdowe plany Norwegów.

Statoil i Lotos Tank (spółka należąca do Grupy Lotos), wbrew wcześniejszym założeniom, nie powołają do końca pierwszego półrocza joint venture. Spółka miała zajmować się tankowaniem samolotów na polskich lotniskach. Okazuje się że na przeszkodzie stanęły giełdowe plany Statoilu.

— Norwegowie szykują się do wprowadzenia na parkiet działu zajmującego się sprzedażą paliw. Obecnie trwa jego restrukturyzacja, wydzielanie w oddzielną spółkę. W związku z tym prace dotyczące joint venture zostały spowolnione. Jest jednak szansa, że do końca roku spółka powstanie — informuje Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos

Wcześniej Statoil informował, że debiut działu Energy Retail nastąpi najwcześniej w IV kw. Centrala Statoila w Stavanger nie odpowiedziała na nasze pytania dotyczące powołania joint venture. W 2009 r. Norwegowie mówili "PB", że muszą się przyjrzeć, czy biznes jest opłacalny.

Lotos Tank górą

Podział zadań w nowej spółce miał wyglądać następująco: Lotos zaopatruje w paliwa i tankuje samoloty, Statoil dostarcza niezbędnej wiedzy oraz jest dla Lotosu gwarantem w rozmowach z przewoźnikami. Mimo opóźnień w powołaniu spółki, oba koncerny od listopada 2009 r. nadal współpracują przy tankowaniu samolotów na gdańskim lotnisku Rębiechowo. Pierwszy samolot zatankowany przez Lotos Tank należał do norweskiego przewoźnika Norwegian (przy podpisaniu umowy przydały się kontakty i wiedza Statoila). Teraz polska firma obsługuje też kilku innych przewoźników: Wizzair, Lufthansę, SAS

— Obecnie posiadamy już 65-procentowy udział w sprzedaży paliwa lotniczego na lotnisku w Rębiechowie. Pozostałe 35 proc. obsługuje Petrolot — twierdzi Marcin Zachowicz.

Twierdza do zdobycia

Lotos Tank stara się też o wejście na kolejne lotniska. Głównym celem jest Okęcie. W styczniu spółka podpisała z Przedsiębiorstwem Państwowym Porty Lotnicze list intencyjny dotyczący uruchomienia tankowania samolotów na warszawskim lotnisku. Dziś przewoźników obsługuje tu jedynie Petrolot (spółka LOT i Orlen) Nowy operator szybko jednak nie rozpocznie tankowania w Warszawie. Obecnie trwa dopiero przygotowywanie dokumentacji, m.in. związanej z ochroną środowiska

— Później adaptujemy bocznicę, gdzie tymczasowo cysterny kolejowe będą mogły przetaczać paliwo do autocystern. Docelowo Lotos wraz z innymi dostawcami korzystał będzie z budowanego na lotnisku scentralizowanego systemu dystrybucji paliwa — bez konieczności korzystania z autocystern. Harmonogram zakłada, że Lotos rozpocznie tankowanie samolotów w połowie 2011 r. — mówi Kamil Wnuk, rzecznik warszawskiego Portu im. Chopina.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spółka Lotosu i Statoilu będzie miała poślizg