Spółka pod własnym nadzorem

opublikowano: 10-10-2018, 22:00

Czyny zabronione. Firma będzie mogła uniknąć za nie sankcji. Musi na to jednak zapracować — tak zbudować swoją organizację, aby nikt jej nie zarzucił braku starannego przeciwdziałania przestępstwom

Konsekwencje zaniedbań zapowiadają się tak poważne, że nie ma co czekać na wejście w życie prawa, które je przewiduje, aby podjąć kroki dla ich uniknięcia. Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, która zastąpi obecne regulacje, będzie o wiele bardziej restrykcyjna. Zdaniem prawników, już teraz kierownictwa spółek powinny przyjrzeć się ich organizacji, by znaleźć słabe punkty, przez które potencjalny sprawca przestępstwa gospodarczego (w tym skarbowego) może mieć ułatwione pole działania. Przy tym wyrok nie musi oznaczać najwyższej z możliwych sankcji, aby była dość dolegliwa, a nawet zachwiała pozycją spółki na rynku.

Brak prawomocnego wyroku wobec sprawcy przestępstwa obecnie
hamuje zasądzanie środków karnych. Po zmianach odrębny, niezależny proces
przeciwko spółce będzie po prostu dozwolony, co otworzy drogę do nakładania określonych
sankcji na podmioty zbiorowe — mówi dr Katarzyna Witkowska-Moździerz, adwokat w
Crido Legal.
Zobacz więcej

PROSTSZA DROGA DO SANKCJI:

Brak prawomocnego wyroku wobec sprawcy przestępstwa obecnie hamuje zasądzanie środków karnych. Po zmianach odrębny, niezależny proces przeciwko spółce będzie po prostu dozwolony, co otworzy drogę do nakładania określonych sankcji na podmioty zbiorowe — mówi dr Katarzyna Witkowska-Moździerz, adwokat w Crido Legal. Fot. ARC

Niezależne postępowania

Jak już pisaliśmy, projektowana ustawa, autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) jeszcze nie skierowana do Sejmu, przewiduje, że jeśli spółka zostanie wykorzystana do popełnienia przestępstwa przez kogoś z kierownictwa firmy, jej pracowników czy nawet kooperanta, sąd może nałożyć na nią karę pieniężną do 30 mln zł albo orzec o jej likwidacji. Gdy uzna, że w danym przypadku wystarczy łagodniejszy wyrok, będzie miał do wyboru jedenaście rodzajów tzw. środków karnych, w tym przepadek mienia, zakaz reklamowania prowadzonej działalności czy ubiegania się o zamówienia publiczne.

— To nie są nieznane rozwiązania. Już obecne przepisy pozwalają np. orzec o zakazie udziału w zamówieniach publicznych i to jeszcze na etapie postępowania karnego przeciwko sprawcy przestępstwa, nawet jeżeli wobec podmiotu zbiorowego takiego nie wszczęto — mówi dr Katarzyna Witkowska-Moździerz, adwokat w Crido Legal.

Obowiązująca jeszcze ustawa wymaga, aby najpierw zapadł prawomocny wyrok wobec osoby, która dopuściła się czynu zabronionego. Po zmianach postępowanie w sprawie odpowiedzialności karnej podmiotu zbiorowego będzie można prowadzić bez czekania na koniec procesu sprawcy przestępstwa.

— Tak naprawdę to, czy dany czyn zabroniony zaistniał, czy nie, może być badane przez sąd niezależnie, w postępowaniu prowadzonym przeciwko spółce. Nawet śmierć sprawcy nie będzie stała na przeszkodzie, aby sądy sięgały po przewidziane w projekcie środki karne.

Oczywiście, za każdym razem powinny one uwzględniać zasadę proporcjonalności, żeby stosowane środki nie były nadmiernie dolegliwe. Jednak trzeba też wiedzieć, że obecnie bardzo często, nawet po przypisaniu odpowiedzialności karnej określonej osobie, spółka wykorzystywana do popełniania przestępstw nie ponosi żadnych konsekwencji finansowych, gdyż przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych są bardzo rzadko stosowane w praktyce. Jedynie sprawcy grozi sankcja karna — wyjaśnia adwokat.

Jej zdaniem być może ta nierównowaga ekonomiczna będzie skłaniała sądy do tego, żeby w szeroko rozumianym poczuciu sprawiedliwości — jak podkreśla — zasądzać wobec podmiotów wspomniane środki karne. Aleksandra Rutkowska,associate partner w zespole postępowań podatkowych i sądowych w dziale doradztwa podatkowego EY, oraz Bartosz Czerwiński, adwokat i menedżer w tym zespole, uważają, że sama koncepcja odpowiedzialności podmiotu zbiorowego, uniezależnionejod skazania samego sprawcy czynu zabronionego, (a nawet w niektórych wypadkach od jego wykrycia) nie budzi większych wątpliwości natury słusznościowej czy konstytucyjnej.

— Zwłaszcza, gdy spojrzymy na nią przez pryzmat odpowiedzialności cywilnej i odniesiemy do pojęć winy w wyborze, nadzorze lub organizacji. Na przykład zlecając świadczenie usług podwykonawcy podmiot zobowiązuje się do tego, że odpowiada za jego działania lub zaniechania, jak za własne. Pracodawca na gruncie prawa pracy odpowiada za działania swojego pracownika i obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z jego działalności — wyjaśniają przedstawiciele EY.

Zwracają też uwagę, że takie rozwiązanie jest już powszechne w innych państwach unijnych, a brak skutecznej regulacji był przedmiotem zastrzeżeń OECD wobec Polski.

Kryteria sądowe

— Wydaje się, że stosowanie tak dolegliwych środków trzeba by ograniczyć do najbardziej skrajnych przypadków, w których spółka była pozbawiona możliwości wewnętrznego nadzorowania, np. przez nieustalenie odpowiednich procedur kontrolnych, co umożliwiło popełnienie przestępstwa, które wyrządziło szkodę, czy to samej firmie, czy innym podmiotom. Takie swobodne działanie jej organów, przede wszystkim kierowniczych, może bowiem przynieść straty kontrahentom. Warto przy tym wiedzieć, że projekt przewiduje obowiązek naprawienia szkody czy też zapłatę nawiązki — zauważa przedstawicielka Crido Legal. W jej ocenie, sąd powinien badać stopień naruszeń spółki w takim zakresie, w jakim ma ona wpływ na swoje kadry i orzec adekwatnie do tego środki karne. Tym bardziej, że niektóre z nich mogą być nałożone na 10 lat.

— Dla niektórych firm zakaz ubiegania się o dotacjeczy udział w zamówieniach publicznych nawet tylko przez rok oznacza de facto eliminację z rynku — podkreśla dr Katarzyna Witkowska-Moździerz.

Również Aleksandra Rutkowska i Bartosz Czerwiński podkreślają, że pomimo znacznej maksymalnej dotkliwości przyszłych sankcji (mających zapewne charakter prewencyjny — jak zauważają), sąd powinien uwzględniać dyrektywy wymiaru kar, w tym orzeczone już wobec sprawcy czynu zabronionego, a ponadto np. stopień społecznej szkodliwości czynu. W tym drugim przypadku — ich zdaniem — zdawkowe odesłanie w projekcie do odpowiedniego stosowania Kodeku karnego może jednak budzić wątpliwości w praktyce. Przedstawiciele EY zwracają przy tym uwagę, że mimo modyfikowania projektu w trakcie konsultacji, jego autor nie tylko podtrzymuje surowość proponowanych kar, ale nawet rozszerza ich zakres. Takim przykładem jest objęcie spółek zakazami promocji lub reklamy oraz prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju, gdy jej kontynuowanie mogłoby narażać mienie lub zdrowie innych osób, zagrażać bezpieczeństwu obrotu gospodarczego lub powodować szkody w środowisku naturalnym — i to nawet w przypadku pełnego wyeliminowania ryzyka popełnienia kolejnego czynu zabronionego.

— Przykładowo, gdy podmiot zbiorowy poniesie odpowiedzialność za przerobienie przez pracownika daty przydatności sprzedawanych towarów, co jest karane na postawie art. 306 Kodeksu karnego, sąd może orzec o zakazie reklamy takich produktów i obrotu nimi. Będzie to uzasadnione w szczególności w przypadku narażania mienia lub zdrowia innych osób ze względu na udostępnianie produktów niezdatnych do użycia — wyjaśniają.

Zapobiegawczo też dotkliwie

Nie bez znaczenia dla dolegliwości, jakie mogą oznaczać środki karne, jest też możliwość zastosowania takich samych rozwiązań dla zabezpieczenia prawidłowego przebiegu postępowania lub zapobiegnięcia popełnieniu kolejnego przestępstwa. W projektowanej ustawie oba te katalogi — środków zapobiegawczych i karnych — są bardzo zbliżone, a efektywność tych ostatnich może być większa, jeśli zostaną nałożone na spółkę już w postępowaniu przygotowawczym, a potem zaliczone na poczet zasądzonej sankcji. Na dodatek po zmianach ryzyko ich orzeczenia wzrośnie.

Obecnie warunkiem zastosowania środka zapobiegawczego jest duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego i zarazem to, że niezastosowanie środka zapobiegawczego mogłoby przyczynić się do kolejnego przestępstwa albo utrudniałoby prowadzenie postępowania karnego. Po zmianach przesłanki te mają być rozdzielone. W konsekwencji wystarczy stwierdzenie, że dalsza działalność może spowodować opisane skutki, aby sięgnąć po tego rodzaju zabezpieczenia. Nie dotyczy to jedynie zarządu przymusowego.

W pewnych przypadkach firma może uniknąć kary, jeżeli w jej strukturze działa organ nadzorujący przestrzeganie określonych zasad i co najmniej raz na dwa lata podda się weryfikacji firmy audytorskiej pod względem zapewnienia zgodności działalności z prawem i oceny ryzyka popełnienia czynu zabronionego. Ta weryfikacja musi być rzetelna i dokonana przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Na uniknięcie odpowiedzialności przez podmiot zbiorowy ma pozwolić też tzw. czynny żal — zauważają Aleksandra Rutkowska i Bartosz Czerwiński z EY. Będzie on zastosowany w przypadku zawiadomienia organów ścigania o istotnych okolicznościach czynu zabronionego, zanim udokumentują one wiadomość o przestępstwie lub przed podjęciem działań, oraz w razie naprawienia szkody bądź zwrócenia uzyskanych korzyści.

— To wszystko oznacza, że niebawem pojawi się kolejny akt, który nakłada na biznes nowe obowiązki. Audyt to tylko część z nich i dobrze byłoby, aby przedsiębiorcy już teraz zaczęli przyglądać się organizacji swojej działalności, bo reguł należytej staranności, wymaganej przyszłą ustawą, nie zbuduje się w pośpiechu — mówi dr Katarzyna Witkowska-Moździerz.

Jej zdaniem nie chodzi tylko o zorganizowanie właściwego nadzoru nad przestrzeganiem zasad i przepisów regulujących działalność spółki czy grupy kapitałowej i o powołanie menedżera ds. compliance. Wszystkie związane z tym reguły powinny mieć odzwierciedlenie w dokumentacji, niezbędne są też szkolenia dla pracowników (za których firma może odpowiadać) i rekruterów.

30 mln zł Nawet taką karę pieniężną sąd może nałożyć na spółkę, jeśli przestępstwo popełnił ktoś z jej kierownictwa lub pracowników.

 

Stosowanie środków karnych

Zgodnie z projektem, jeżeli cele kary (przewiduje się pieniężną do 30 mln zł lub likwidację albo rozwiązanie firmy), a w szczególności wzgląd na zapewnienie funkcjonowania podmiotu zbiorowego w sposób zgodny z zasadami należytej staranności, zostaną spełnione, sąd będzie mógł zrezygnować z jej nałożenia, orzekając jeden lub kilka środków karnych, takich jak:

  • przepadek mienia lub korzyści majątkowych albo ich równowartości,
  • zakaz promocji lub reklamy prowadzonej działalności, wytwarzanych lub sprzedawanych wyrobów, świadczonych usług lub udzielanych świadczeń,
  • zakaz prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju,
  • zakaz korzystania z dotacji, subwencji lub innych form wsparcia finansowego ze środków publicznych,
  • zakaz korzystania z pomocy organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem, zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne,
  • obowiązek zwrotu na rzecz Skarbu Państwa równowartości wsparcia finansowego ze środków publicznych, otrzymanego od chwili popełnienia czynu zabronionego,
  • podanie wyroku do publicznej wiadomości,
  • obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,
  • nawiązka (nawet do 5 mln zł),
  • stałe albo czasowe zamknięcie oddziału podmiotu zbiorowego (od roku do lat 5).

Wspomniane zakazy mają być orzekane na okres od sześciu miesięcy do 10 lat. Projekt zastrzega, że sąd, decydując o zastosowaniu określonego środka karnego, musi uwzględnić wagę nieprawidłowości w zachowaniu reguł należytej staranności działania, niezachowanych reguł ostrożności, rozmiary korzyści uzyskanej lub możliwej do uzyskania przez podmiot zbiorowy w związku z popełnionym czynem zabronionym, jego sytuację majątkową, społeczne następstwa ukarania oraz wpływ ukarania na jego dalsze funkcjonowanie.

Sprawdź program warsztatu "Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych", 22 listopada 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Spółka pod własnym nadzorem