Spółki cukiernicze liczą na świąteczną sprzedaż

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 12-04-2001, 00:00

Spółki cukiernicze liczą na świąteczną sprzedaż

Święta wielkanocne tradycyjnie przyczyniają się do poprawy sprzedaży wyrobów cukierniczych. Giełdowi przedstawiciele producentów słodyczy nie liczą jednak wyłącznie na okresowy wzrost sprzedaży. Mają nadzieję, że poprawa koniunktury w branży przybierze stały trend. Potwierdzają to zresztą ostatnie wyni-ki finansowe oraz ich pro- gnozy.

Efekt Świąt Wielkiej Nocy może wyraźnie przybliżyć spółki cukiernicze do realizacji ambitnych planów na 2001 rok. Chcą one nie tylko zwiększyć sprzedaż, ale co ważniejsze — wygenerować wreszcie zadowalające zyski.

— Święta mają dla nas spore znaczenie. W tym okresie nasila się sprzedaż wyrobów cukierniczych — przypomina Tomasz Gajdziński, prezes ZPC Mieszko.

Podobnego zdania są inni przedstawiciele branży cukierniczej.

— Tradycyjnie okres przedświąteczny wpływa pozytywnie na sprzedaż, choć chciałbym zaznaczyć, że większe nasilenie obrotów notujemy przed Bożym Narodzeniem — podkreśla Dariusz Orłowski, prezes zarządu ZPC Wawel.

Fakt wzrostu popytu przed świętami potwierdzają analitycy zajmujący się branżą spożywczą.

— Święta mają zawsze spory wpływ na popyt wewnętrzny, co powinno odbić się również na wynikach zakładów cukierniczych. Producenci słodyczy notują wyższą sprzedaż już miesiąc przed świętami. Sieci handlowe w tym okresie robią większe niż zwykle zapasy, co poprawia sprzedaż między innymi firm produkujących słodycze. W związku z tym efekt świąt mógł wpłynąć na poprawę wyników tych spółek w pierwszym kwartale — przyznaje Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.

Ambitne prognozy

Na systematyczną poprawę wyników liczą szefowie zakładów produkujących słodycze.

— W pierwszym kwartale zanotowaliśmy wysoki wzrost sprzedaży w porównaniu z tym samym okresem 2000 roku. Mogę powiedzieć, że bez zakłóceń realizujemy przyjętą strategię na 2001 rok — zaznacza Tomasz Gajdziński.

Plany zarządu firmy z Raciborza zakładają w 2001 roku wzrost przychodów ze sprzedaży o 35 proc. Z kolei zysk powinien wzrosnąć nawet o 55 proc. w stosunku do 2000 roku.

W ubiegłym roku przedsiębiorstwo zarobiło na czysto blisko 5 mln zł, osiągając przychody na poziomie 111,7 mln zł. Oznacza to wzrost zysku o 38 proc., a sprzedaży o 50 proc.

Również ZPC Wawel zamierza poprawić ubiegłoroczne wyniki. Prognoza zarządu zakłada uzyskanie w 2001 roku przychodów wysokości 125 mln zł, a zysku netto — 4,6 mln zł. W porównaniu z rokiem ubiegłym wzrost ma wynieść odpowiednio 16 i ponad 50 proc.

— Po pierwszym kwartale mogę stwierdzić, że optymistycznie widzę realizację naszych prognoz — mówi Dariusz Orłowski.

Z tego trendu nie zamierza się wyłamać Jutrzenka. Bydgoski zakład duży nacisk położył na wypromowanie nowego batonu, sprzedawanego pod marką Alibi. Budżet marketingowy tego produktu oszacowano na 4,4 mln zł w 2000 r. i 4,0 mln zł w tym roku. Specjaliści rynkowi nie ukrywają, że jest to duża suma, jak na promocję tylko jednego produktu. Tak pokaźna kwota powinna jednak gwarantować powodzenie całej operacji.

Dobry rok

Jeśli spółki zrealizują nakreślone przez siebie plany, będą mogły uznać obecny rok za udany. To z kolei powinno zwiększyć zainteresowanie branżą ze strony giełdowych inwestorów, którzy liczą, że po okresie restrukturyzacji sektor wreszcie zacznie wychodzić na swoje.

— Sądzę, że na rynku mamy obecnie do czynienia z weryfikacją zakładów cukierniczych, ich strategii oraz operatywności. Niewykluczone, że niektóre nie będą w stanie tego przetrwać — ostrzega Tomasz Gajdziński.

Kluczem do przetrwania dla zakładów o słabszej kondycji może być rosnący eksport. Jak ważne jest to ogniwo w handlu, udowadniają potentaci rynku. Mieszko w tym roku chce wysłać za granicę blisko 20 proc. swojej produkcji. Wyroby spółki trafiają nie tylko na europejskie rynki, ale także do Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Również Wawel nie bagatelizuje zagranicznych odbiorców. Blisko 50 proc. wysyłanego za granicę towaru kieruje do Stanów Zjednoczonych.

W przyszłości równie strategicznym rynkiem zbytu może się okazać Rosja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu