Spółki cukiernicze powinny poprawić wyniki i wycenę

Maciej Zbiejcik
16-03-2005, 00:00

To może być rok spółek cukierniczych — przynajmniej jeśli chodzi o branżę spożywczą na GPW. Giełdowi przedstawiciele tego sektora z kwartału na kwartał poprawiają wyniki, realizują bądź zapowiadają kolejne inwestycje i akwizycje. Do tego własne akcje zaczęli skupować menedżerowie tych firm. To wszystko powinno napędzać koniunkturę na akcje producentów słodyczy.

Już korzysta na tym Mieszko. Od początku roku akcje raciborskiego przedsiębiorstwa zyskały prawie 8 proc. Ale impulsów do dalszego wzrostu jest co najmniej kilka. Po pierwsze spółka notuje coraz lepsze wyniki. Czwarty kwartał był rekordowy pod względem sprzedaży i piątym z kolei, w którym przychody przekroczyły 40 mln zł. W ubiegłym roku Mieszko ostro zabrał się za optymalizację kosztów i portfela produktów. Skutki to m.in. zysk operacyjny bliski 2,2 mln zł w minionym kwartale. A jeszcze w IV kwartale 2003 roku spółka miała straty 3,4 mln zł na działalności operacyjnej. Z zapowiedzi zarządu wynika, że ten rok i kolejne mogą być jeszcze lepsze. Dwucyfrowa dynamika sprzedaży ma się utrzymać. Ambicją zarządu jest także przejęcie firmy z branży. W rozwój własnego zakładu wierzy jego kierownictwo, które w połowie stycznia ruszyło do skupowania akcji Mieszka. Najpierw 10 tys. akcji po średniej cenie 3,27 zł kupił członek zarządu, a następnie taką samą ilość po 3,53 zł prezes. Jednak inwestorzy powinni mieć świadomość, że wzrost notowań akcji raciborskiej spółki jest nieco na kredyt. Na pewno Mieszko musi w tym roku zdecydowanie poprawić rentowność, by konkurować atrakcyjnością wskaźnika C/Z. Przy niewielkich zyskach za 2004 rok wskaźnik ten przekracza 1000. U konkurencji C/Z waha się na poziomie 9-13.

To właśnie dzięki wskaźnikom sporym zainteresowaniem cieszą się akcje Wawela. Pod koniec lutego akcje małopolskiej spółki kupował Commercial Union oraz członek rady nadzorczej. Jeśli prześledzimy ostatnie osiągnięcia, to trudno dziwić się zainteresowaniu inwestorów akcjami spółki. W zeszłym roku jej przychody skoczyły o 20 proc., zysk operacyjny o 123 proc., a netto o 277 proc. Na tym nie koniec dobrych informacji z krakowskiej firmy. Niedawno Wawel dowiedział się, że może produkować cukierki Michałki Zamkowe. NSA oddalił kasację firm żądających unieważnienia tego znaku. Wspomnieć należy także, że spółka buduje nowy zakład, który powinien wyraźnie zwiększyć jej możliwości produkcyjne. Według specjalistów, ze sprzedaży zbędnego majątku może uzyskać nawet 25 mln zł. Działania Wawela dostrzegli analitycy DI BRE Banku, zalecając trzymanie akcji producenta słodyczy i wyceniając ich wartość na 120 zł.

Nieco w cieniu Mieszka i Wawela znajdują się notowania Jutrzenki. W tym roku kurs bydgoskiej spółki jest na kilkuprocentowym minusie. Być może inwestorzy czekają na pierwsze efekty fuzji z Goplaną. Jutrzenka zapowiada, że efekty synergii będą widoczne w drugiej połowie 2005 roku. Według spółki, po przejęciu Goplany przychody giełdowego producenta zwiększą się dwukrotnie, wzrośnie też jego udział w rynku, z około 5 do 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Spółki cukiernicze powinny poprawić wyniki i wycenę