Spółki łatwo nie ustąpią

Anna Bytniewska
26-10-2005, 00:00

Firmy krytykują żądania PGNiG dotyczące zabezpieczeń umów na dostawy gazu. Dla niektórych to walka o byt.

Obecność na parkiecie zdopingowała zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) do wcielenia w życie zapowiedzi z listopada 2003 r. Chce więc renegocjować z chemicznymi firmami umowy na dostawy gazu. Mają one zawierać gwarancje bankowe wywiązania się z umowy lub zabezpieczenie na kapitale — na wypadek, gdyby firmy wielkiej syntezy chemicznej z powodu dekoniunktury znowu przestały płacić za gaz.

Piasek w tryby

Propozycje PGNiG niepokoją chemiczne spółki, szczególnie te, które nie uregulowały jeszcze starych zobowiązań wobec monopolisty. Kędzierzyn ma ponad 200 mln zł długu wobec monopolisty. Jerzy Majchrzak, prezes firmy, twierdzi, że od 1,5 roku wywiązuje się na bieżąco z płatności za gaz.

— Rozumiemy stanowisko PGNiG. Nasze ewentualne problemy z płatnościami nie wynikają jednak ze złej woli. Będziemy więc twardo negocjować kwestię zabezpieczeń. Propozycje PGNiG są trudne do przyjęcia — twierdzi Jerzy Majchrzak.

Zadłużonemu Kędzierzynowi trudno będzie uzyskać gwarancje bankowe. Spółka ma też kiepską pozycję negocjacyjną jako dłużnik PGNiG. Sztywne stanowisko PGNiG może postawić pod znakiem zapytania przyszłość zakładów. Do niedawna w podobnej sytuacji był Tarnów, ale już uregulował długi.

Nafta Polska, która prowadzi proces prywatyzacji m.in. Tarnowa i Kędzierzyna, jest zaskoczona działaniem PGNiG.

— Oczekujemy oficjalnych informacji od naszych spółek na temat oczekiwań PGNiG. Chcemy uczestniczyć w negocjacjach — mówi Cezary Nowosad, wiceprezes Nafty Polskiej.

Przesadna ostrożność

Giełdowym Policom również nie podobają się propozycje PGNiG. Co prawda gaz nie jest dla nich najważniejszym surowcem, ale nie chcą ponosić — ich zdaniem — nieuzasadnionych kosztów narzuconych przez gazową spółkę.

— Stwierdzenie prezesa PGNiG, że groźba pogorszenia sytuacji w branży chemicznej powodowała konieczność ustanowienia zabezpieczeń umów, uważam za nieuprawnione. Kondycja branży jest tak dobra jak nigdy dotąd. W przeszłości zdarzały się problemy, ale dzięki programom inwestycyjnym i oszczędnościowym nie ma ryzyka powtórki. Nie wykluczam renegocjacji umowy z PGNiG, ale na warunkach partnerskich — twierdzi Mirosław Bachórski, prezes Polic.

Wiadomo jednak, że PGNiG sugeruje firmom chemicznym także zmniejszenie zużycia gazu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spółki łatwo nie ustąpią