Spółki produkcyjne powrócą do łask

Maciej Zbiejcik
25-01-2011, 00:00

Perełek warto szukać wśród spółek wydobywczych, stalowych, motoryzacyjnych oraz z branży pomiarowej.

Analitycy prognozują, że to będzie rok małych firm przemysłowych

Perełek warto szukać wśród spółek wydobywczych, stalowych, motoryzacyjnych oraz z branży pomiarowej.

Większość specjalistów zakłada, że w tym roku indeksy będą nadal rosnąć. Gospodarka nie zwolni, więc warto zainteresować się spółkami przemysłowymi.

— Mniejsze spółki przemysłowe mogą dużo zyskać na fali inwestycji i mocno poprawić wyniki w porównaniu z ostatnimi latami. Elementem ryzyka są rosnące ceny surowców, które mogą wpływać na wzrost kosztów — mówi Wojciech Dąbrowski, analityk DM BZ WBK.

Okazji inwestycyjnych nie zabraknie. Część spółek przemysłowych już drożeje.

— Mimo wysokich wycen wielu giełdowych spółek można znaleźć wiele okazyjnie wycenianych. Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich firm przemysłowych z nastawieniem na eksport — twierdzi Marek Świętoń z Ipopema TFI.

Dane z polskiej gospodarki to kolejny argument, by zainteresować się spółkami produkcyjnymi. Od maja 2010 r. (poza październikiem) produkcja przemysłowa rośnie w dwucyfrowym tempie. Główny wskaźnik HSBC PMI dla naszego sektora przemysłowego wzrósł w grudniu do 56,3 pkt z 55,9 pkt w listopadzie. To najlepszy wynik od maja 2004 r. i trzeci w historii badań, które rozpoczęto w czerwcu 1998 r.

Zyski będą rosnąć

Na giełdzie nie brakuje spółek, które odczują coraz lepszą koniunkturę w przemyśle.

— Jedną ze spółek, które najbardziej mogą zyskać na odbiciu w branży, jest Apator. Poprawa wyników może być znacząca. Apator zyskuje dzięki kompleksowej ofercie i rozwojowi za granicą. Pozytywnie na przyszłe wyniki spółki wpływać będzie także obowiązkowy program wymiany liczników zużycia energii elektrycznej — uważa Wojciech Dąbrowski.

Grupa Apator w Europie Środkowo-Wschodniej jest liderem w zakresie systemów i aparatury pomiarowej oraz aparatury łącznikowej.

Innym beneficjentem przemysłowej hossy może być Introl, grupa z branży automatyki, pomiarów i instalacji elektrycznych.

— Uważamy, że obecna wycena rynkowa Introlu nie uwzględnia dobrych wyników spółki z 2010 r. oraz dobrych perspektyw na ten rok — dodaje Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM.

Dobrym tropem może być branża motoryzacyjna, która zaczyna odżywać.

— Przemysł samochodowy podnosi się z kolan. Groclin też się odbudowuje. Ma szansę na nowe kontrakty — ocenia Wojciech Szymon Kowalski, analityk Inwest Consulting.

Z naszych informacji wynika, że wielkopolska spółka negocjuje nowe umowy.

Węglowa hossa

Interesująco wyglądają także perspektywy kooperantów przemysłu wydobywczego.

— Ciekawe spółki to Patentus, Bumech i Fasing. Powinny skorzystać na planowanych inwestycjach w kopalniach — mówi Wojciech Dąbrowski.

Dobrze oceniany jest też Kopex, oferujący kompleksowe rozwiązania dla górnictwa podziemnego i odkrywkowego.

— Restrukturyzacja Kopeksu się zakończyła. Koniunktura na rynku węgla powoli się rozkręca. Oczekujemy dalszej poprawy wy- ników w pierwszym kwar-tale tego roku, w którym spodziewamy się 37,6 mln zł zysku EBIT (+10 proc. kw./kw.) i 22,5 mln zł zysku netto (+251 proc. kw/kw.) — prognozuje Krzysztof Zarychta.

Stal znów w cenie

Analitycy radzą zwrócić także uwagę na spółki stalowe, które do niedawna borykały się ze spadkiem popytu.

— Widać pierwsze sygnały ożywienia w tym sektorze. Mówi się o wzroście cen, co powinno sprzyjać poprawie wyników. Liderem w tym sektorze może być Stalprofil wraz ze spółką zależną Izostal. Warto też obserwować Alchemię (wybicie po długoterminowym trendzie bocznym) oraz Stalprodukt. To typy typowo spekulacyjnie. Trzeba pamiętać także o dystrybutorach stali, którzy powinni korzystać na rosnącym popycie. Uważamy, że najbardziej atrakcyjne jest Konsorcjum Stali. Jednak akcje tej spółki charakteryzują się niską płynnością — mówi Łukasz Rosiński z DM Amerbrokers.

Jego zdaniem, warto też śledzić Impexmetal.

— Najważniejsze powody to silny i stabilny popyt w segmencie aluminium, planowane akwizycje lub duże inwestycje w rozwój organiczny (wielkość 50-500 mln zł — decyzja co do wyboru ścieżki rozwoju ma zapaść jeszcze w I kwartale 2011) oraz potencjalne wpływy z zagospodarowania nieruchomości. Impexmetal ma siedzibę w centrum Warszawy. Warto pamiętać też o majątku Hutmenu — mówi Łukasz Rosiński.

Wojciech Dąbrowski z DM BZ WBK radzi także zwrócić uwagę na Ferrum.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spółki produkcyjne powrócą do łask