Sposób na wzór Lisaka

Paweł Janas
24-05-2004, 00:00

Czy auta z kratką odejdą do lamusa? Nic z tych rzeczy. Dealerzy już sprzedają auta osobowe, od których można odliczyć 100 proc. VAT.

Fiskus robił wszystko, by w nowej ustawie o VAT przy zakupie nowych samochodów utrudnić życie przedsiębiorcom. Jednak jeszcze raz okazało się, że Polak potrafi, a do przepisów można się dostosować tak, by klient nie ucierpiał.

Lisak niestraszny

Firmy motoryzacyjne stają na głowie, by nie stracić klientów, gwarantując im zakup z możliwością 100--proc. odpisu podatku VAT. By było to możliwe, samochód musi mieć nie tylko homologację jako auto ciężarowe (obowiązkowa kratka), ale musi też spełniać kryteria ładowności wyrażone w tzw. wzorze Lisaka, zawartym w nowej ustawie o podatku od towarów i usług. Tylko w takim wypadku firma może dokonać pełnych odliczeń. W przeciwnym razie ma prawo odpisać sobie tylko 50 proc. VAT, jednak nie więcej niż 5 tys. zł.

— Firmy zamawiają taką wersję samochodu osobowego, by spełniała wzór zawarty w ustawie. Często jednak wiąże się to z koniecznością uzyskania nowej homologacji na pojazd — mówi Jakub Faryś, dyrektor Związku Motoryzacyjnego SOIS.

Pomysłów nie brakuje.

— W fabrykach są zamawiane wersje z wzmocnionym zawieszeniem, co pozwala na zwiększenie dopuszczalnej ładowności. Podobny efekt daje wersja z lżejszym wyposażeniem, na przykład odchudzona o klimatyzację lub miejsca dla pasażerów — mówi dyrektor Faryś.

Oczywiście sami producenci zastrzegają, że w samochodach osobowych nie są dokonywane żadne przeróbki.

— Byłoby to po prostu nieopłacalne — ucina Monika Dobrolubow z Ford Polska.

Wzmocnione zawieszenie

Citroen już ruszył głową.

— Wraz z nową ustawą o VAT nasz flagowy samochód Berlingo stał się autem osobowym i przestał być atrakcyjny dla znacznej części firm. Centrala firmy podjęła więc starania o sprowadzenie produkowanej już, ale niedostępnej u nas, wersji ze wzmocnionym zawieszeniem. Musieliśmy przejść jednak czasochłonny proces homologacji tego auta w Polsce. W naszej ofercie dostępne będzie pod koniec maja — twierdzi Wojciech Urbaniak, szef sprzedaży do firm Citroen Polska.

Inni dostawcy też liczą, że niedługo będą mogli klientom zaproponować odpowiednie modele.

— Na razie warunki homologacji na auto ciężarowe spełnia u nas Toyota Land Cruiser oraz Avensis Verso. Liczymy, że później pojawi się Corolla Verso — twierdzi jeden z dealerów Toyoty.

Reakcja producentów czy importerów samochodów dowodzi, że nie ma takich zmian podatkowych, których skutków nie można byłoby zminimalizować. Tylko że mimo wysiłków gama modeli dostępnych z pełnym odpisem i tak jest znacznie uboższa niż przed zmianami prawa podatkowego.

— System trzeba uprościć, a rejestracja samochodu jako ciężarowego powinna odbywać się tylko na podstawie homologacji producenta, i to bez żadnych kratek. Dostosowanie oferty do potrzeb fiskalnych to działanie doraźne — podkreśla Jakub Faryś.

Okiem posła

Nie mam nic przeciwko

Jeżeli producenci samochodów wykorzystują możliwości zgodnie z prawem, to nie widzę w tym nic złego. Trudno mieć do nich pretensje, skoro postępują zgodnie ze swoim interesem i nie łamią prawa. Przecież są określone wymogi homologacyjne i auto musi być odpowiednio wyposażone. Tego się nie przeskoczy. Najważniejsze, aby zostały zachowane standardy bezpieczeństwa dla użytkowników poprzerabianych pojazdów.

Janusz Lisak były poseł UP, autor słynnego wzoru

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Sposób na wzór Lisaka