Sposób na zyski w czasach rosnącej inflacji

Mariusz Zaród, dyrektor ds. instrumentów dłużnych Quercus TFI
opublikowano: 08-05-2019, 22:00

Kabaret Starszych Panów śpiewał kiedyś, że „Piosenka jest dobra na wszystko”. Parafrazując te słowa, można stwierdzić, że obligacje również są dobre na wszystko.

Można w nie inwestować każdą porą roku, będąc młodszą lub starszą osobą. Nie jest istotny status społeczny ani to, czy się posiada 1 tys. zł czy 10 mln w zł. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są obligacje skarbowe i korporacyjne, obligacje emitowane przez banki, a nawet obligacje municypalne — emitowane przez jednostki samorządu terytorialnego, jak województwa, miasta czy powiaty. Obligacje mogą być zerokuponowe, zmiennokuponowe, stałokuponowe, a nawet indeksowane inflacją. Mogą mieć krótki okres do wykupu (np. rok lub dwa) lub być dostosowane do długoterminowych inwestorów.

W każdych warunkach gospodarczych znajdą się takie instrumenty, które nie dość, że pozwolą zachować realną wartość zainwestowanych pieniędzy, to jeszcze są w stanie przynieść inwestorom spore zyski, znacznie przekraczające oprocentowanie depozytów bankowych. W okresie rosnącej dynamiki cen konsumenckich ze szczególną uwagą należałoby się przyjrzeć obligacjom indeksowanym inflacją. Na polskim rynku kapitałowym są one dostępne zarówno dla inwestorów detalicznych, jak i na rynku hurtowym. Posiadacz obligacji otrzymuje płatny co roku kupon powiększony o wskaźnik inflacji. W ten sposób wie już na starcie inwestycji, że choćby wszystko strasznie podrożało, to zarobi jeszcze więcej.

Ale nie tylko obligacje indeksowane inflacją powinny przynieść dodatnią stopę zwrotu w najbliższych miesiącach. Stopa zwrotu z pozostałych obligacji skarbowych jest ściśle powiązana z sytuacją polityczną i gospodarczą w naszym kraju. Na początku roku utrwaliły się pozytywne tendencje w polskiej gospodarce. Produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 5,6 proc., a sprzedaż detaliczna o 3,1 proc. (w stosunku do marca 2018 r.). Płace rosły o 5,7 proc., a zatrudnienie o 3 proc. (rok do roku). Bezrobocie ponownie spadło i wynosi obecnie 5,9 proc. Inflacja konsumencka w marcu wzrosła o 1,7 proc. rok do roku, a w kwietniu przyspieszyła do aż 2,2 proc. za sprawą wyższych cen żywności i paliw. Na kwietniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Co więcej, komunikat nadal był łagodny.

Najbliższy okres powinien przynieść większą zmienność na rynku dłużnym w związku z rosnącą dynamiką cen. Uchronić się przed nią można, inwestując w instrumenty indeksowane inflacją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zaród, dyrektor ds. instrumentów dłużnych Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu