Sprawa LFO: Halina Wasilewska-Trenkner i Piotr S. złożyli wyjaśnienia w sądzie

PAP
06-03-2009, 18:52

Była wiceminister finansów Halina Wasilewska- Trenkner oraz były dyrektor departamentu długu publicznego w  resorcie Piotr S. złożyli w piątek wyjaśnienia w warszawskim sądzie w związku z  aferą dot. budowy Laboratorium Frakcjonowania Osocza.

Była wiceminister, a obecnie członek Rady Polityki Pieniężnej, została oskarżona w tej sprawie w czerwcu ub.r. Według prokuratury jako podsekretarz stanu nie dopełniła ona obowiązków w zakresie spraw majątkowych Skarbu Państwa przy udzielaniu poręczeń i gwarancji Skarbu Państwa, i parafowała w czerwcu 1997 roku projekt umowy o udzieleniu poręczenia między ministrem finansów działającym w imieniu Skarbu Państwa a LFO, co doprowadziło do udzielania gwarancji spółce LFO.

W wyniku tego Laboratorium otrzymało kredyt z Kredyt Banku reprezentującego konsorcjum bankowe, co doprowadziło do szkody w mieniu Skarbu Państwa w wysokości prawie 26 mln USD.

Oboje nie przyznają się do winy; grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Wasilewska-Trenkner wyjaśniała podczas rozprawy, że inwestycja ta mogła przynieść Polsce wielkie korzyści, m.in. wzbogacenie gospodarki o nowe technologie, szansę na zatrudnienie dla bezrobotnych w regionie. "Te korzyści gospodarcze i społeczne przemawiały za udzieleniem poręczenia" - tłumaczyła podczas rozprawy.

Jak mówiła, już w 1997 r. były w Polsce prowadzone prace nad zmianą zasad finansowania służby zdrowia. "Każda oszczędność, każdy krok zwiększający samodzielność Polski w pozyskiwaniu preparatów leczniczych były pożądane. Z ogólnego punktu widzenia dążenie do Laboratorium Frakcjonowania Osocza było wskazane" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że poręczenie udzielane przez Skarb Państwa jest pomocą, wykorzystywaną przez inwestorów, wówczas gdy z różnych powodów nie mogą uzyskać kredytów bankowych. "Było wiadomo, że sytuacja przedsiębiorstwa była zła i bez poręczenia nie będzie ono w stanie działać" - tłumaczyła udzielenie gwarancji spółce LFO.

Wraz z byłą wiceminister prokuratura oskarżyła także ówczesnego dyrektora departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów Piotra S. Jemu także zarzuciła niedopełnienie obowiązków dotyczących spraw majątkowych.

Piotr S. również nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. "Jedynym celem moich działań był interes ogólnospołeczny, (...) osiągnięcie przez Polskę samodzielności w procesie zaopatrzenia Polski w produkty osoczopochodne" - usprawiedliwiał w sądzie swoje decyzje.

Powiedział, że zdawał sobie sprawę z ryzyka podejmowanych rozwiązań, ale "ryzyko to było usprawiedliwione perspektywą korzyści dla polskiej służby zdrowia i pacjentów".

"Nie było moją intencją ani osiągnięcie korzyści osobistych, ani przysporzenie ich spółce LFO. Nikt bowiem, nie wywierał na mnie nacisków w celu skłonienia mnie do takich, a nie innych decyzji" - zaznaczył.

Następna rozprawa zaplanowana jest na 23 marca w Warszawie.

Wasilewska-Trenkner i Piotr S. nie są jedynymi osobami oskarżonymi w aferze dotyczącej budowy Laboratorium Frakcjonowania Osocza. W połowie lutego 2009 r. prokuratora oskarżyła w tej sprawie Zygmunta N. i Włodzimierza W. W aferę zamieszany jest również były minister gospodarki Wiesław Kaczmarek.

Zygmunt N. ma postawionych sześć zarzutów, m.in. wyłudzenia ponad 21 mln dolarów kredytów na budowę LFO, przywłaszczenia ponad 8 mln dolarów na szkodę spółki, usiłowania wyłudzenia 11 mln dolarów kredytów oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach i fałszowanie dokumentów. Miał tego dokonać jako prezes spółki w okresie od grudnia 1996 r. do listopada 2002 r. m.in. poprzez zawieranie niekorzystnych dla spółki umów oraz poprzez przelewanie pieniędzy na prywatne konto.

Natomiast Włodzimierz W. jest oskarżony o przywłaszczenie jako członek zarządu mienia prawie 3 mln dolarów, pochodzącego ze spółki LFO, pomoc w ukryciu mienia pochodzącego z przestępstwa i pranie brudnych pieniędzy.

Według prokuratury W. udostępnił swój rachunek bankowy w szwajcarskim banku, na który w dwóch ratach przelano prawie 3 mln dolarów z tytułu płatności za podrobioną fakturę. Później miał wydać dyspozycję przelania tych pieniędzy na kolejny rachunek, a z niego trafiły one na konto N.

Obaj są także oskarżeni o uszczuplenie kwot na zaspokojenie wierzycieli spółki, czyli banków, poprzez przeniesienie udziałów spółki na innych, zagranicznych udziałowców.

Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia liczy 451 stron, a akta sprawy zajęły ponad 120 tomów.

W maju 2005 r. tarnobrzeska prokuratura oskarżyła Wiesława Kaczmarka o to, że jako minister gospodarki w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza wydał nierzetelną opinię, która zdecydowała o przyznaniu spółce LFO poręczenia Skarbu Państwa, mimo braku podstaw co do celowości udzielenia takiej gwarancji. W październiku 2006 roku przed warszawskim sądem rozpoczął się jego proces. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza, która jako jedyna w kraju miała produkować leki z osocza krwi, zaciągnęła w 1997 r. na budowę fabryki kredyt - 32 mln dolarów. Udzieliło go konsorcjum bankowe, na którego czele stał Kredyt Bank. Gwarancji w 60 proc. udzielał zaś ówczesny rząd Włodzimierza Cimoszewicza. Spółka dostała 32 mln dolarów pożyczki, z czego wykorzystała 21 mln. Zamiast fabryki wybudowano jednak tylko dwie hale. Produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Banki wyegzekwowały już od Skarbu Państwa prawie 61 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Sprawa LFO: Halina Wasilewska-Trenkner i Piotr S. złożyli wyjaśnienia w sądzie