Sprawdzanie klientów to coraz bardziej powszechna praktyka

opublikowano: 26-03-2019, 22:00

Problem dłużników i opóźnionych płatności pojawia się w każdej branży. O ile jednak duża firma jest w stanie poradzić sobie z brakiem zapłaty od kontrahenta, o tyle dla małego przedsiębiorcy oznacza to często kłopoty, niekiedy bardzo poważne.

Zatory płatnicze to nie tylko brak pieniędzy na inwestycje i rozwój, ale często też trudności z terminową spłatą własnych zobowiązań.

Wpis do naszej bazy danych utrudnia dłużnikom np. wzięcie kredytu w
banku, więc motywuje dłużnika do uregulowania należności — podkreśla Adam
Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA
Zobacz więcej

POMAGAMY RZETELNYM:

Wpis do naszej bazy danych utrudnia dłużnikom np. wzięcie kredytu w banku, więc motywuje dłużnika do uregulowania należności — podkreśla Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA Fot. Marek Wiśniewski

Z zatorami płatniczymi można sobie radzić różnie. Kilkaset tysięcy przedsiębiorstw w Polsce wybrało Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej (KRD BIG), który od ponad 15 lat pomaga im w utrzymaniu płynności finansowej, ostrzegając przed nieuczciwymi kontrahentami. A jest przed kim. W bazie danych KRD widnieje blisko 9 mln zobowiązań na łączną kwotę ponad 55,2 mld zł.

— Zgodnie z Ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, na listę dłużników Krajowego Rejestru Długów trafiają osoby i firmy, których zobowiązania wobec innych podmiotów są starsze niż 30 dni, a nieuregulowana należność jest wyższa niż 500 zł w przypadku firmy i 200 zł w przypadku konsumenta. Dłużnicy tracą w ten sposób wiarygodność. Wpis do naszej bazy danych utrudnia im wzięcie kredytu w banku, leasingu czy innej usługi bądź towaru z odroczonym terminem płatności. Tym samym motywuje dłużnika do uregulowania należności — wyjaśnia Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA.

Sprawdzanie klientów to coraz bardziej powszechna praktyka. Od początku działalności Krajowy Rejestr Długów udostępnił ponad 198 mln raportów. Sprawdzają wielkie korporacje i małe firmy, choć te drugie niestety znacznie rzadziej niż powinny.

O ile w przypadku dużych firm weryfikacja wiarygodności klienta w Krajowym Rejestrze Długów to standardowa procedura, to w przypadku mikro- i małych przedsiębiorstw jest często ograniczana albo tylko do dużych transakcji, albo do nowych klientów. A to błąd, który nierzadko kończy się wielomiesięcznym czekaniem na zapłatę i szukaniem pieniędzy na opłacenie własnych rachunków, ZUS-u i podatków. Dzięki sprawdzeniu, czy potencjalny klient nie jest dłużnikiem, przedsiębiorstwa minimalizują ryzyko podjęcia współpracy z niewypłacalnym kontrahentem.

— Od wielu lat zarządzam firmą i obserwuję różne sytuacje w naszej branży. Sprawdzanie kontrahentów jest bardzo ważne, aby uniknąć problemów finansowych. Dzięki współpracy z Krajowym Rejestrem Długów i sprawdzaniu kontrahentów odsiewam tych nierzetelnych. Ponadto odnoszę wrażenie, że fakt, że współpracujemy z KRD, działa na oszustów odstraszająco — przyznaje Mariusz Dąbrowski, wiceprezes Work and profit.

Krajowy Rejestr Długów istnieje od ponad 15 lat, więc konsekwencje wpisu do rejestru są powszechnie znane. Z tego względu często samo ostrzeżenie o wpisie działa na dłużnika dyscyplinująco. Klienci KRD BIG SA przyznają, że dzięki tzw. pieczęciom prewencyjnym przybijanym na wystawianą fakturę w wielu przypadkach nie muszą wysyłać wezwań do zapłaty.

— Branża budowlana jest bardzo specyficzna. Obecna sytuacja na rynku przypomina tę z 2008 r., tzw. boomu budowlanego. Jesteśmy jednak ostrożniejsi i bardziej zabezpieczamy swoje transakcje. W naszej firmie na każdej wystawionej fakturze przybijamy pieczęć z informacją, że współpracujemy z Krajowym Rejestrem Długów. Wiele osób wie, czym grozi wpis do tej bazy danych i chyba nikt nie chce się tam znaleźć. Dzięki temu klienci rozliczają się z nami terminowo — mówi Sebastian Grzesiak, prezes firmy Oknar Kępno.

Krajowy Rejestr Długów jest również patronem Rzetelnej Firmy, programu dla przedsiębiorców, dla których rzetelność i uczciwość w biznesie jest najważniejsza — w tym terminowe regulowanie wszelkich płatności. Uczestnicy programu otrzymują Certyfikat Rzetelności, który potwierdza m.in. brak niespłaconych zobowiązań notowanych w KRD. Posiadanie takiego certyfikatu ułatwia budowanie pozytywnego wizerunku, a w szczególności wizerunku wiarygodnej i wypłacalnej firmy.

— Jako producent okien często występujemy zarówno w roli podwykonawcy, jak i zleceniodawcy. Mamy Certyfikat Rzetelności od 2016 r. Ten dokument jest bardzo ważny dla naszych kontrahentów, ponieważ daje im poczucie bezpieczeństwa przy współpracy z nami. Jeśli występujemy w roli zleceniodawcy, nasi podwykonawcy są spokojni o zapłatę, ponieważ dzięki Rzetelnej Firmie mają poświadczenie naszej wypłacalności. Natomiast gdy jesteśmy podwykonawcą, inwestorzy czy też zleceniodawcy wiedzą, że wykonamy rzetelnie swoją pracę — podsumowuje Sebastian Grzesiak z firmy Oknar.

Przedsiębiorca, który posiada Certyfikat Rzetelności, ma również możliwość podglądu informacji gospodarczych o swojej firmie, a dokładniej — kto ją sprowadzał w Krajowym Rejestrze Długów i jakie informacje otrzymał na jej temat. Prezes firmy Oknar podkreśla, że często korzysta z tych informacji.

— Jako uczestnik programu Rzetelna Firma monitoruję informacje gospodarcze na temat swojej spółki. Dzięki temu wiem, kto ją sprawdza w KRD i mogę odpowiednio reagować. Jeśli jest to podwykonawca, wiem, że mnie sprawdził, by zobaczyć, czy nie widnieję na liście dłużników w KRD. Jeśli natomiast jest to inwestor, Certyfikat Rzetelności staje się moją kartą przetargową w finalizacji umowy. Trzecia grupa firm, które mnie sprawdzają, to potencjalni klienci. Kontaktuję się z nimi i nawiązujemy relację, a niekiedy dochodzi do owocnej dla obu stron współpracy — podkreśla Sebastian Grzelak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu