Sprzeczne dane, brak reakcji

Anna Borys
21-11-2006, 00:00

Mimo istotnych danych makroekonomicznych rentowności obligacji wahały się wczoraj nieznacznie. Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że w październiku produkcja przemysłowa wzrosła o 14,6 proc. (rok do roku). Analitycy prognozowali wzrost o 13,7 proc. Inwestorzy mogli to odebrać jako sygnał do sprzedaży papierów, bo taki skok może oznaczać, że władze monetarne podniosą stopy.

Rynek jednak nie zareagował. Dla inwestorów najważniejsze było to, że ceny produkcji przemysłowej nie rosną tak szybko. Wiadomość, że wskaźnik PPI zwiększył się w październiku tylko o 3,4 proc. rok do roku, wobec 3,6 proc. we wrześniu, uspokoiła rynek. Niższa dynamika wzrostu cen świadczy, że presja inflacyjna raczej słabnie.

Uspokojeni inwestorzy ograniczyli aktywność na rynku. O godzinie 15.30 rentowność dwuletnich papierów skarbowych wyniosła 4,64 proc. i była wyższa tylko o 0,01 pkt proc. niż w piątek. Dochodowość pięcioletnich obligacji wzrosła do 4,99 proc. z 4,98 proc., a dziesięcioletnich osiągnęła 5,17 proc., wobec 5,15 proc. na koniec zeszłego tygodnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sprzeczne dane, brak reakcji