Sprzedaż Cefarmu chroniona tarczą CBA

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 15-04-2013, 00:00

Resort skarbu już się sparzył na prywatyzacji warszawskiego dystrybutora leków. Teraz jest ostrożny w dwójnasób i nie spieszy się z decyzjami.

To już trzecie w ciągu czterech lat podejście ministerstwa skarbu do sprzedaży 85 proc. akcji Centrali Farmaceutycznej Cefarm, państwowego dystrybutora leków. Proces trwa od ośmiu miesięcy i nie wiadomo, kiedy zostanie wyłoniony zwycięzca. Prawdopodobnie będzie to Przedsiębiorstwo Produkcji Farmaceutycznej Hasco-Lek z Wrocławia lub Przedsiębiorstwo Badań i Ekspertyz Środowiska SEPO z Knurowa. Obie firmy od lutego prowadzą negocjacje w sprawie zakupu Cefarmu. Hasco-Lek to powstały w 1984 r. producent farmaceutyków, w którego ofercie są takie produkty, jak IBUM, BluMag czy Ulgix. Jego rywal to weteran przetargów prywatyzacyjnych. Firma z Knurowa kupiła już od państwa Wojskowe Biuro

Projektów Budowlanych, Przedsiębiorstwo Projektowo- Technologiczne Taskoprojekt oraz Przedsiębiorstwo Budownictwa Elektroenergetycznego Elbud Gdańsk.

— Trwa ocena poprawionych ofert wiążących, po której zostanie podjęta decyzja o udzieleniu wyłączności negocjacyjnej lub negocjacjach równoległych — mówi Katarzyna Kozłowska, rzecznik resortu skarbu. Terminów nie podaje.

— Harmonogram prywatyzacji uzależniony jest od jakości ofert oraz wyników ewentualnych rozmów z potencjalnymi inwestorami — podkreśla Katarzyna Kozłowska. Z nieoficjalnych informacji „PB” wynika, że resort skupia się przede wszystkim na zbadaniu wiarygodności potencjalnych inwestorów.

— Nie chcemy powtórzyć historii z PCZ — mówi urzędnik ministerstwa.

3,6 mln zł Tyle wyniósł w 2012 r. zysk netto Centrali Farmaceutycznej Cefarm. To o ponad połowę mniej niż przed rokiem, kiedy spółka zarobiła na czysto 8,3 mln zł. Cefarm tłumaczy spadek zysku wydatkami na oprogramowanie i odpisami na nieściągalne należności.

Wrocławska firma PCZ podpisała bowiem w październiku 2011 r. umowę na zakup 85 proc. akcji Cefarmu za 80 mln zł. Termin finalizacji transakcji był jednak przesuwany o kolejne miesiące. Wreszcie w połowie 2012 r. spółka wycofała się z zakupu państwowego przedsiębiorstwa. Tłumaczyła, że odstąpiła od umowy z winy resortu, ponieważ w tym czasie wartość Cefarmu spadła. Z nieoficjalnych informacji „PB” wynika jednak, że wątpliwości co do wiarygodności finansowej inwestora miało Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Raport na ten temat trafił wówczas do ministerstwa skarbu, które ostatecznie zdecydowało się zakończyć procedurę. Także obecnie trwający przetarg jest monitorowany przez kierowaną przez CBA.

Odbywa się to w ramach tarczy antykorupcyjnej.

— MSP standardowo zwróciło się do CBA o wskazanie ewentualnych wątpliwości co do wiarygodności potencjalnych inwestorów, którzy biorą udział w tym procesie — potwierdza Katarzyna Kozłowska. Oprócz tego resort zdecydował też o zabezpieczeniu w postaci wadium w wysokości 2 mln zł. Cefarm to jeden z dziesięciu największych dystrybutorów leków w Polsce. Jego udział w rynku wynosi ok. 5 proc. Firma współpracuje z ponad 600 polskimi i zagranicznymi producentami i dostawcami leków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane