Sprzedaż Polbanku już za kilka dni

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 12-01-2011, 00:00

Grecy dopinają transakcję. W kolejce stoją Austriacy i Włosi.

Grecy dopinają transakcję. W kolejce stoją Austriacy i Włosi.

Kiedy pół roku temu jako pierwsi napisaliśmy, że rodzina Latsisów, właścicieli EFG Eurobanku Ergasias, największej instytucji finansowej w Grecji, sonduje rynek na okoliczność możliwej sprzedaży udziałów w Polbanku, niewielu obserwatorów dawało wiarę, że polski biznes pójdzie pod młotek. Bank nie ma licencji i działa na zasadzie oddziału. Taka konstrukcja biznesu nastręcza wiele problemów dla kupującego i sprzedającego.

Dla chcącego jednak nic trudnego. W poniedziałek Nicolas Nanopoulos, prezes EFG Eurobanku, zapowiedział, że transakcja sprzedaży większościowego pakietu udziałów w polskim banku zostanie zamknięta w ciągu najbliższych dni. Wcześniej grecka prasa zapowiadała finał rozmów z inwestorami na 15 stycznia.

Na krótkiej liście, którą Grecy utworzyli 1 listopada ubiegłego roku, znajdują się Raiffeisen Bank oraz Intesa. Zarówno Austriacy, jak Włosi oficjalnie potwierdzili zainteresowanie kupnem Polbanku. Według "Financial Times", Grecy otrzymali trzy oferty wielkości 600-800 mln EUR. Z kolei analitycy Credit Suisse w październiku ubiegłego roku wycenili Polbank na 0,9-1,2 mld EUR.

— To jest interesujący nabytek dla inwestora, który przejmie gotową sieć oddziałów i portfel kredytów. Na przykładzie Aliora widać, że to klucz do sukcesu plus budowa dobrego wizerunku banku. Niestety, w Polbanku pomimo podejmowanych wysiłków, nie udało się wykreować przyciągającego klientów brandu. Nie udało się stworzyć marki. Tu jest potencjał do wzrostu dla nabywcy w rodzaju Intesy — uważa Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Z kolei Raiffeisen ma takie same jak Polbank problemy z wizerunkiem swojego banku w Polsce. Austriacy mogą natomiast mieć handicap w postaci polskiej licencji bankowej. Polbank co prawda zapowiada, że będzie starał się o zezwolenie regulatora rynku na zgodę na założenie spółki bankowej w Polsce. Ale trochę na nią musi zaczekać. Żeby mógł przekształcić się z oddziału w bank, wcześniej trzeba by zmienić prawo bankowe, które w obecnym kształcie takiej konwersji nie przewiduje.

Polbank zaczął działalność cztery lata temu, błyskawicznie rozbudowując sieć i podbijając rynek.

— Jest to biznes, który szybko zerwał się do lotu, żeby w krótkim czasie osiągnąć rentowność, ale lot został przerwany huraganem rezerw. Pytanie, na ile w tamtych warunkach można było rezerw uniknąć. Za mało znam wyniki Polbanku, żeby to oceniać. Wydaje mi się, że zadanie postawione przed lokalnym menedżmentem było zbudowanie biznesu i on się z tego wywiązał bardzo dobrze — ocenia analityk DM Banku Handlowego.

Po trzech kwartałach 2010 r. Polbank miał 103 mln zł straty. Aktywa banku przekraczają 20 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane