Sprzedaż samochodów zaczyna zwalniać

Paweł Janas
opublikowano: 08-05-2009, 00:00

Dilerzy nadal sprzedają

Dilerzy nadal sprzedają

więcej niż w 2008 r.

Kwiecień był jednak

słabszy od marca,

a malejący reeksport może

popsuć roczne wyniki.

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w kwietniu sprzedano 28 737 samochodów osobowych. To więcej niż przed rokiem o 2,4 proc., ale mniej niż w marcu o 7,6 proc. Czteromiesięczna sprzedaż (116,7 tys.) była o 1,6 proc. wyższa niż przed rokiem.

Wzrosło, ale spadnie

Niestety, dane nie w pełni informują o rzeczywistych zakupach samochodów na polskim rynku.

— Utrzymujący się niewielki wzrost sprzedaży wynika w dużym stopniu z zakupów dokonywanych przez Niemców i Słowaków. Dla nich polska oferta, mimo obserwowanych w ostatnim czasie podwyżek, dzięki słabemu złotemu wciąż pozostaje atrakcyjna. Utrzymujący się trend wzrostu sprzedaży daje szanse na przeżycie kryzysu, jednak spadek liczby rejestrowanych w kraju aut stwarza realne zagrożenie na przyszłość — twierdzi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samaru.

Jak podkreśla, na składach zaczyna brakować samochodów. A to może spowodować, że reeksport zacznie się zmniejszać, "ciągnąc" w dół wyniki kolejnych miesięcy. Obecna — bardzo ostrożna — prognoza Samaru na koniec roku zakłada sprzedaż 290-300 tys. nowych aut osobowych.

Liderzy...

Według danych PZPM, liderem czteromiesięcznej sprzedaży jest Skoda. Czesi sprzedali w tym okresie 13 075 aut, o 12,5 proc. więcej niż przed rokiem. Pod względem dynamiki sprzedaży najlepsze wyniki zanotowało Mitsubishi. Japoński koncern znaleźli chętnych na 2722 auta, aż o 134 proc. więcej niż w takim samym okresie 2008 r. Bardzo dobry był dla tej marki kwiecień. Dilerzy Mitsubishi sprzedali 918 pojazdów, więcej niż tak renomowani rywale, jak Citroen (589) czy Honda (746 sztuk). Równie niezłą dynamiką może pochwalić się na przykład Lancia, marka z grupy Fiata (129,3 proc.). Liczba sprzedanych aut nie jest jednak imponująca (133).

...i przegrani

Wśród przegranych znalazły się m.in. ekskluzywne marki (Corvette i Maybach). Dilerom tych luksusowych aut w dobie kryzysu nie udało się jeszcze w tym roku znaleźć żadnego kupca. Niewiele lepiej poradzili sobie: Hummer i Cadillac (po jednej sztuce). Z marek bardziej popularnych zwracają uwagę m.in. spadki sprzedaży (na poziomie około 50 proc.) aut z jednej grupy: Chryslera, Dodge’a i Jeepa. Nie wiedzie się także terenowemu Land Roverowi, który od ubiegłego roku znajduje się pod skrzydłami indyjskiego Tata Motors. Od początku roku na rynek trafiło 66 pojazdów tej marki (spadek o 77,6 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy