Sprzęt specjalistyczny nie wjedzie na razie na miejsce katastrofy w Katowicach

Polska Agencja Prasowa SA
30-01-2006, 19:37

W poniedziałek nie rozpocznie się usuwanie zniszczonej konstrukcji hali wystawienniczej w Katowicach z użyciem sprzętu specjalistycznego - taka decyzja zapadła podczas wieczornego spotkania wojewódzkiego zespołu reagowania kryzysowego wojewody śląskiego.

W poniedziałek nie rozpocznie się usuwanie zniszczonej konstrukcji hali wystawienniczej w Katowicach z użyciem sprzętu specjalistycznego - taka decyzja zapadła podczas wieczornego spotkania wojewódzkiego zespołu reagowania kryzysowego wojewody śląskiego.

Rzecznik wojewody Krzysztof Mejer powiedział, że sprzęt zostanie wprowadzony dopiero po zakończeniu prac dwóch zespołów ekspertów: z Politechniki Śląskiej w Gliwicach oraz Politechniki Wrocławskiej.

Zespoły mają wypowiedzieć się co do przyczyn i okoliczności katastrofy. Wyniki prac będę uwzględnione przez specjalną komisję powołaną przez inspektora nadzoru budowlanego.

Podczas prac ekspertom towarzyszyć będą na miejscu katastrofy strażacy i policjanci, którzy będą wypatrywać ewentualnych ofiar.

Mejer powiedział, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zadecydował w poniedziałek o przystąpieniu do prac zabezpieczających oraz porządkujących teren katastrofy. Chodzi o oczyszczenie terenu wokół hali - usunięcie luźnych i naderwanych elementów konstrukcji, a także jego zabezpieczenie przed przyjazdem we wtorek zespołów eksperckich.

Rzecznik wojewody dodał, że na razie pracę zakończyły już psy sprowadzone do Katowic. Niewykluczone jednak, że zwierzęta będą jeszcze użyte w akcji, ale ta decyzja nie zapadnie dziś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sprzęt specjalistyczny nie wjedzie na razie na miejsce katastrofy w Katowicach