Czytasz dzięki

Środa na GPW przyniosła płytką korektę „w locie”

(Artur Szymański)
opublikowano: 14-09-2005, 16:59

Środowa sesja miała bardzo spokojny przebieg, na giełdzie zawitała płytka korekta z charakterystycznym spadkiem aktywności inwestorów. Przez większą część notowań indeksy lekko traciły, ale fundusze pokazały w końcówce że trzymają rękę na pulsie. Ostatnia godzina przyniosła odrobienie strat i wyjście na plusy na finiszu.

Środowa sesja miała bardzo spokojny przebieg, na giełdzie zawitała płytka korekta z charakterystycznym spadkiem aktywności inwestorów. Przez większą część notowań indeksy lekko traciły, ale fundusze pokazały w końcówce że trzymają rękę na pulsie. Ostatnia godzina przyniosła odrobienie strat i wyjście na plusy na finiszu.

WIG20 zanotowało 0,34-proc. wzrost i zakończył dzień na poziomie 2384,84 pkt. Nieco mniej zyskał WIG, bo tylko 0,11 proc. Niemniej jednak oznacza to czwarte z rzędu poprawienie historycznego rekordu. Od środy wynosi on 32 468,53 pkt. Po tym jak we wtorek spółki średniej kapitalizacji wyszły z cienia gigantów, kolejny dzień nie był już tak udany. MIDWIG zanotował 0,1-proc. stratę.

Obroty na akcjach dwudziestu największych spółek podliczono na 380 mln zł, co jest najniższą wartością odnotowaną we wrześniu. Spadek aktywności inwestorów potwierdza korekcyjny charakter lwiej części środowej sesji. Dokonywaniu większych transakcji przez fundusze nie sprzyjało oczekiwanie na dane o sierpniowej inflacji. Drobni inwestorzy zajęci byli natomiast przesiadaniem się z wrześniowej serii kontraktów terminowych, która wygasa z końcem tygodnia, na serię grudniową.

Tradycyjnie na kilka minut przed końcem sesji Główny Urząd Statystyczny podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,6 proc. w ujęciu rocznym. Jest to zgodne z prognozami Ministerstwa Finansów i minimalnie gorzej od średniej oczekiwań ekonomistów ankietowanych przez agencję ISB, którzy spodziewali się wzrostu inflacji o 1,5 proc. Nie powinno to wpłynąć ani na decyzję Rady Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu, ani też na giełdowe indeksy.

Początkowo największą wartością handlu cieszyła się w środę Telekomunikacja Polska, ale w dalszej części sesji palmę pierwszeństwa odebrał jej PKN Orlen. Płocki koncern udaną miał zwłaszcza końcówkę notowań. Na zamknięciu inwestorzy wyciągnęli kurs z zera na 2,5-proc. plus w ciągu niepełna 60 minut. Za walor płacono 61,5 zł, co jest nowym historycznym rekordem. Handel akcjami zamknął się sumą 111 mln zł. Igor Chalupec, prezes koncernu powiedział, że po nieudanej próbie wejścia do tureckiego koncernu Tupras, PKN jest zainteresowany litewską rafinerią w Możejkach. Przede wszystkim będzie jednak kładł nacisk na rozwój rynku detalicznego w Polsce.

Udany dzień mieli też akcjonariusze TP, dla akcji której Morgan Stanley wydał zalecenie „przeważaj”. Cenę docelową wyznaczono na 25,5 zł, czyli 1,7 zł wyżej środowego kursu giełdowego. Przez większą część sesji korektę kontynuowały akcje Pekao SA, ale na zamknięciu wróciły do wartości z wtorku. Bank UBS obniżył rekomendację dla akcji Pekao SA z „kupuj” do „neutralnie” tłumacząc to wysoką zwyżką kursu w ostatnim czasie. Podwyższono jednak cenę docelową z 176 zł do 190 zł.

Inwestorzy posłuchali rady analityków CA IB, którzy utrzymali rekomendację kupna dla akcji CCC, cenę docelową wyznaczając na 24 zł. Prognozę skonsolidowanego zysku netto na 2005 r. podniesiono do 39 mln zł, czyli o 18 proc. Kurs handlującej obuwiem spółki skoczył o 5 proc. O ponad 8 proc. potaniały natomiast walory Elektrimu, ponieważ obligatariusze zażądali natychmiastowego wykupy obligacji wartych obecnie wraz z odsetkami ponad 470 mln EUR. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane