Środa testuje buy sell back

01-04-2014, 10:53

My mamy gotową listę projektów, wy macie kapitał, wspólnie możemy zawrzeć porozumienie, dzięki któremu wy zarobicie, a my zrealizujemy inwestycje — tak mogłaby zacząć się rozmowa samorządowców ponad 20-tysięcznego miasta z potencjalnymi partnerami.

Poszukiwania instytucji, która wzięłaby udział w transakcji buy sell back (BSB), rozpoczęła Środa Wielkopolska. Chce, aby inwestor wniósł kapitał i objął nowe udziały w samorządowej spółce Środa XXI. To wehikuł, który zajmie się realizacją miejskich przedsięwzięć. W ciągu kilku lat gmina będzie odkupywaćudziały partnera — rzecz jasna z premią.

fot. Google Street View
Zobacz więcej

fot. Google Street View

— W ten sposób możemy przyśpieszyć realizację inwestycji, na które trzeba byłoby czekać wiele lat. Inwestor obejmie większościowe udziały, ale kontrolę nad działalnością spółki nadal sprawowałaby gmina — mówi Wojciech Ziętkowski, burmistrz Środy Wielkopolskiej. Samorząd potrzebuje pieniędzy m.in. na budowę kompleksu mieszkań komunalnych, szkolnej hali sportowej, siedziby Ośrodka Pomocy Społecznej oraz przebudowę stadionu miejskiego. Burmistrz szacuje, że partner mógłby wnieść do spółki 12-15 mln zł.

— Koszt takiego pieniądza nie odbiegałby znacząco od kosztu kredytu bankowego, nie byłoby to zobowiązanie wchodzące do długu gminy i moglibyśmy odliczyć VAT — wylicza zalety transakcji BSB Wojciech Ziętkowski. — Trzymam kciuki, ale taka formuła jest trudna w realizacji, zwłaszcza po komplikacjach związanych z budową stadionu w Zabrzu [inwestor odstąpił od umowy z giełdowym Polimeksem z powodu opóźnień w realizacji inwestycji — przyp. red.]. Trzeba też postawić na godne zaufania instytucje finansowe. Tymczasem banki wolą klasyczny dług od takiej formy inwestowania — uważa Dariusz Giza z firmy doradczej ProPolis Consulting.

— Kilka podmiotów wyraziło wstępne zainteresowanie — twierdzi Wojciech Ziętkowski. Termin składania odpowiedzi na zaproszenie wielkopolskich samorządowców mija 25 kwietnia.

— W ten sposób możemy przyśpieszyć realizację inwestycji, na które trzeba byłoby czekać wiele lat. Inwestor obejmie większościowe udziały, ale kontrolę nad działalnością spółki nadal sprawowałaby gmina — mówi Wojciech Ziętkowski, burmistrz Środy Wielkopolskiej. Samorząd potrzebuje pieniędzy m.in. na budowę kompleksu mieszkań komunalnych, szkolnej hali sportowej, siedziby Ośrodka Pomocy Społecznej oraz przebudowę stadionu miejskiego. Burmistrz szacuje, że partner mógłby wnieść do spółki 12-15 mln zł.

— Koszt takiego pieniądza nie odbiegałby znacząco od kosztu kredytu bankowego, nie byłoby to zobowiązanie wchodzące do długu gminy i moglibyśmy odliczyć VAT — wylicza zalety transakcji BSB Wojciech Ziętkowski. — Trzymam kciuki, ale taka formuła jest trudna w realizacji, zwłaszcza po komplikacjach związanych z budową stadionu w Zabrzu [inwestor odstąpił od umowy z giełdowym Polimeksem z powodu opóźnień w realizacji inwestycji — przyp. red.]. Trzeba też postawić na godne zaufania instytucje finansowe. Tymczasem banki wolą klasyczny dług od takiej formy inwestowania — uważa Dariusz Giza z firmy doradczej ProPolis Consulting.

— Kilka podmiotów wyraziło wstępne zainteresowanie — twierdzi Wojciech Ziętkowski. Termin składania odpowiedzi na zaproszenie wielkopolskich samorządowców mija 25 kwietnia.

 

Autor: TM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Środa testuje buy sell back