Śrubex ma sporo do udowodnienia

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 23-12-2005, 00:00

Inwestorzy giełdowi, którzy nabyli akcje producenta elementów złącznych w ofercie publicznej, nie kończą roku w dobrych humorach. Od lutowego debiutu wartość akcji stopniała niemal o połowę. Zamiast wzmocnienia pozycji konkurencyjnej Śrubex osiągnął wyniki zdecydowanie gorsze od oczekiwanych. Przyszły rok dla spółki powinien stać pod znakiem zdecydowanej zmiany strategii i poprawy rezultatów. Czy zagwarantują to ostatnie zmiany w zarządzie? Inwestorzy nie spodziewają się szybkiej poprawy. Tylko w ostatnim kwartale roku kurs spółki spadł o 21 proc., podczas gdy WIG zyskał w tym czasie ponad 3 proc.

Spółce potrzeba świeżej krwi i innego spojrzenia na prowadzony przez nią biznes. Szczególnie pod kątem czynników ryzyka działalności, czyli wahań cen walcówki i zmian kursowych. Wyniki za ostatnie kwartały sugerują, że wchodząc na giełdę, firma w swoich założeniach zbagatelizowała możliwe pogorszenie jej sytuacji finansowej. Skończyło się to drastyczną korektą w dół prognoz i wyników, zwłaszcza że w tym roku nie było jednorazowych transakcji, które wzmocniły zyski z poprzedniego roku. Tymczasem wymiana na fotelu prezesa i obsadzenie go dotychczasowym członkiem zarządu można określić jako wewnętrzną roszadę. Nie zdecydowano się na zatrudnienie menedżera z zewnątrz, którego priorytetem byłaby realizacja planu zwiększania wartości dla akcjonariuszy.

Jednak giełdowe doświadczenia Śrubeksu nie poszły na marne. Pozytywnie należy odebrać, że nowe władze przynajmniej zdają sobie sprawę, że spółka ma zobowiązania wobec akcjonariuszy. Po zmianach w zarządzie zapowiedziano opracowanie nowej strategii rozwoju. Wydaje się, że plany, z którymi spółka wchodziła na giełdę (zwiększenie i unowocześnienie mocy produkcyjnych, reorganizacja produkcji i oferty), były słuszne. Wystarczy je konsekwentnie realizować. Najważniejszą kwestią są działania w kierunku niwelowania negatywnego wpływu wspomnianych czynników ryzyka (dalsza dywersyfikacja dostaw i zabezpieczanie sprzedaży eksportowej przed umacnianiem złotego) oraz nacisk na rozwijanie efektywnych służb sprzedażowych.

O przełamanie słabości spółki powinien zatroszczyć się główny udziałowiec, czyli fundusze z grupy CA IB. Zapewne docelowo będą szukać inwestora branżowego dla Śrubeksu. Jako przyszłego partnera rynek upatruje notowanego na GPW Koelnera, producenta mocowań. Wydaje się jednak, że wizja biznesu obu firm jest zbyt odmienna. Dodatkowo Koelner ostatnio dokonał przejęć w Wielkiej Brytanii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Śrubex ma sporo do udowodnienia