Stabilna podstawa

opublikowano: 17-12-2020, 12:33

Jacek Czekaj już w latach 80. zajmował się handlem, razem z żoną prowadził warzywniak. Po kilku latach przyszedł czas na większy biznes.

Zalety różnorodności:Dzięki temu, że nasze firmy działają w różnych branżach, zapewniają poczucie bezpieczeństwa – uważa Jacek Czekaj, właściciel firmy Marlibo 2000.
Zalety różnorodności:Dzięki temu, że nasze firmy działają w różnych branżach, zapewniają poczucie bezpieczeństwa – uważa Jacek Czekaj, właściciel firmy Marlibo 2000.

Obecnie jest współwłaścicielem kilku firm. Marlibo 2000 zajmuje się konfekcjonowaniem i rozlewaniem oleju spożywczego, druga Trans-Marlibo specjalizuje się w transporcie, logistyce i spedycji, a kolejna Marlibo-Medica Centrum Medyczno-Rehabilitacyjne, jak nazwa wskazuje, działa w sektorze medycznym. We wszystkich spółkach współwłaścicielem jest też jego żona, natomiast w Trans-Marlibo udziały posiadają również córka i syn.

Przedsiębiorstwo Marlibo 2000, które zostało Gazelą Biznesu, utworzył w 2000 r. Firma zajęła się łuszczeniem ziarna słonecznika pochodzącego głównie z Węgier oraz z innych krajów południowej Europy. Ponadto produkowała paszę dla koni z wykorzystaniem łuski słonecznika, którą firma opatentowała.

Jacek Czekaj chwali zalety dywersyfikacji biznesu.

– Nawet jeśli zdarza się jakieś wahnięcie na jednym rynku, to najczęściej inny jest bardziej stabilny. Na przykład kiedy Bułgaria została przyjęta do Unii Europejskiej, a było to trzy lata później niż w przypadku Polski, to dosyć szybko powstały w tym kraju firmy przetwarzające słonecznik. Sprowadzanie od nich ziarna i produkcja oleju jadalnego straciły ekonomiczny sens – tłumaczy przedsiębiorca.

Dlatego firma z Olkusza przestawiła się na rozlewanie i konfekcjonowanie oleju. Ma nowoczesne linie produkcyjne zapewniające wysoką jakość wyrobów zgodną z normami Unii Europejskiej. Najważniejsza z nich to HCCP. Jest to system zarządzania bezpieczeństwem żywności. Jego celem jest identyfikacja i oszacowanie skali zagrożeń bezpieczeństwa żywności i wskazanie metod ich ograniczania. Obowiązuje wszystkie firmy zajmujące się produkcją i obrotem żywnością.

Na pytanie, jak na funkcjonowanie firmy wpłynęła pandemia, Jacek Czekaj wymienia: krótszy czas pracy, stałe zespoły bez możliwości wymiany ludzi między nimi.

– Staramy się ograniczyć ryzyko roznoszenia infekcji. Oprócz zmienionego systemu pracy stosujemy też wszystkie inne dostępne zabezpieczenia – mówi Jacek Czekaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane