Stalexport chce więcej czasu na projekt inwestycji w A-4

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 19-03-2002, 00:00

Stalexport, koncesjonariusz autostrady A-4 (Kraków-Katowice), ma jutro przedstawić projekt finansowego zamknięcia modernizacji magistrali. Spółka chce jednak, by resort infrastruktury dał jej czas do końca roku.

Najpóźniej 20 marca Stalexport, który jest operatorem autostrady A-4 z Krakowa do Katowic, ma przedstawić propozycję zamknięcia finansowego drugiego etapu inwestycji. Chodzi o nakłady rzędu 293 mln zł. Z powodu finansowych kłopotów grupy i trudności z pozyskaniem kredytów koncesjonariusz może nie dotrzymać terminu.

— Docierają do nas sygnały, że Stalexport może mieć problemy z przedstawieniem projektu zamknięcia finansowego tej inwestycji. Koncesjonariusz poprosił o przedłużenie terminu do końca roku, ale na to nie możemy się zgodzić — mówi Wojciech Janczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Piotr Kozioł, dzrektor biura autostrad w Stalexporcie informuje, że spółka przekazała już MI propozycje.

— Staramy się nakłonić Stalexport, by w terminie przedstawił nam swoją propozycję. Jeśli uznamy, że jest realna, jesteśmy skłonni dać koncesjonariuszowi czas na dopracowanie szczegółów — dodaje tymczasem Wojciech Janczyk.

Jeśli jednak katowicka firma nie przedstawi na czas finansowej projekcji, grozi jej nawet utrata koncesji. Stalexport i resort czekają jeszcze negocjacje dotyczące opłat za przejazd magistralą. Jeśli rząd zdecyduje się na wprowadzenie tzw. winiet, urzędnicy będą dążyć do tego, by koncesjonariusze nie pobierali opłat od użytkowników.

– Jeśli Rada Ministrów zgodzi się na wprowadzenie systemu opłat winietowych, wówczas ze Stalexportem, a także spółką Autostrada Wielkopolska, koncesjonariuszem A-2 (Nowy Tomyśl — Konin) rozpoczniemy rozmowy dotyczące wzajemnych rozliczeń. Jeśli koncesjonariusze nie zrezygnują z pobierania bezpośrednich opłat, będzie w Polsce obowiązywał zarówno system opłat winietowych, jak i opłat pobieranych przez koncesjonariuszy — dodaje wiceminister.

Jeśli koncesjonariusze zrezygnują z poboru opłat, będą otrzymywać gratyfikację z Krajowego Funduszu Autostrad. Niestety, od wielu miesięcy jest on pusty, ponieważ do ustawy o autostradach płatnych, która określa zasady funkcjonowania KFA, nie ma rozporządzeń. I raczej już ich nie będzie, ponieważ zapowiadana jest nowelizacja ustawy. Zgodnie z rządową propozycją, mają zostać wprowadzone regulacje dotyczące m.in. możliwości dokapitalizowania funduszu akcjami spółek SP czy emitowaniem przez KFA obligacji.

— Konieczne jest jednak nadanie funduszowi osobowości prawnej. Gdyby nadal pozostał rachunkiem w BGK, wówczas musielibyśmy znacznie dokapitalizować bank. Jeśli jednak KFA stanie się spółką czy agencją, operacja może okazać się mniej skomplikowana i raczej tańsza — mówi Wojciech Janczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu