Stalexport zamierza scedować na swoją spółkę koncesję na A-4

Katarzyna Jaźwińska
20-08-2002, 00:00

Stalexport przedstawił propozycje zmiany umowy koncesyjnej dla autostrady A-4 z Krakowa do Katowic. Firma chce przenieść koncesję na swoją spółkę Stal- export Autostrada Małopolska. Będzie to możliwe, jeśli parlament zmieni ustawę o budowie autostrad.

Dziś Rada Ministrów ma zająć się sprawą nowelizacji ustawy o budowie dróg i autostrad płatnych. Jeden z jej paragrafów przewiduje możliwość przeniesienia przez koncesjonariusza na inną spółkę koncesji na budowę i eksploatację magistrali. Jeśli rząd zgodzi się przyjąć ten zapis, Stalexport — koncesjonariusz autostrady A-4 (Kraków-Katowice) — będzie o krok bliżej rozpoczęcia drugiego etapu inwestycji na tej trasie.

Projekt sfinansowania kolejnej rundy prac na drodze A-4 Stal- export miał przedstawić we wrześniu 2000 r. Spółka negocjowała z ówczesnym resortem transportu aneks do umowy koncesyjnej. Jednak i ten dokument nie przyniósł przyśpieszenia inwestycji.

— Stalexport otrzymał trzy miesiące na przedstawienie programu naprawczego. Termin właśnie minął, a spółka dostarczyła dokumenty — mówi Tadeusz Suwara, generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad.

— Przedstawiliśmy w Ministerstwie Infrastruktury projekt zmiany umowy koncesyjnej. Zakłada on przeniesienie autostradowej koncesji ze Stalexportu na spółkę zależną Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) — mówi Piotr Kozioł, dyrektor biura autostrad w Stalexporcie.

Firma liczy na scedowanie koncesji, ponieważ sama ma kłopoty z pozyskaniem kredytów na drugi etap inwestycji szacowanej na 293 mln zł. Dowodem jej problemów jest ostatnio zawarty układ z wierzycielami. Banki, potencjalni kredytodawcy, chętniej pożyczą pieniądze SAM. Termin przedstawienia finansowania autostradowego projektu i rozpoczęcia jego realizacji zależy przede wszystkim od tego, co na propozycje Stalexportu powie resort infrastruktury i czy parlament zgodzi się na zmiany w ustawie.

SAM jest spółką, której średnioroczne przychody sięgają około 60 mln zł, a zysk netto — 2 mln zł. Firma jest operatorem magistrali z Krakowa do Katowic i zajmuje się m.in. pobieraniem opłat za przejazd. Ministerstwo Infrastruktury liczy, że koncesjonariusz zrezygnuje z poboru opłat, a zapłatę za budowę i eksploatację drogi otrzyma z funduszu, na który będą wpływać pieniądze z winiet. Takie opłaty od użytkowników dróg zamierza bowiem wprowadzić resort.

— Prowadzimy w tej sprawie negocjacje. To, czy zrezygnujemy z pobierania opłat, będzie zależało od propozycji, które przedstawi nam resort infrastruktury — mówi Piotr Kozioł.

Obecnie przy obsłudze tzw. bramek SAM zatrudnia 100 osób. Jeśli Stalexport zrezygnuje z bezpośredniego poboru opłat, stracą oni pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stalexport zamierza scedować na swoją spółkę koncesję na A-4