Stalprodukt odbija dzięki wynikom

Kamil Zatoński
15-05-2008, 07:38

Stalowa firma, zarządzana przez Piotra Janeczka wraca do dobrej formy. Rynek nagrodził to wzrostem kursu o 4 proc. Na takie skoki wyceny, jak przed rokiem, nie ma jednak szans

Producent wyrobów ze stali przypomniał się wczoraj inwestorom dobrymi wynikami z pierwszego kwartału. Okazały się one wyższe niż oczekiwali analitycy, przede wszystkim zyski. Dynamika nie była co prawda wysoka, ale warto zwrócić uwagę na odwrócenie tendencji spadku zysków z drugiego półrocza 2007. Może to być sygnał powrotu spółki do dobrej formy. Mimo to gracze będą dużo ostrożniej, niż rok temu, podchodzić do inwestycji w akcje Stalproduktu. Wczoraj jednak chętnie je kupowali, a kurs na zamknięciu sesji wzrósł o 4 proc., odbijając od czteromiesięcznego dna.

W pierwszym kwartale przychody spółki wyniosły 414,1 mln zł. To o 1 proc. więcej niż przed rokiem, ale 7,5 proc. więcej niż w słabym czwartym kwartale. Analitycy DM PKO BP w raporcie z 23 kwietnia prognozowali, że przychody spółki wyniosą 410,6 mln zł. Mimo obaw o skutki wzrostu cen surowców i energii dla marż, osiąganych przez grupę, na początku roku udało się wypracować wynik najlepszy w historii (34,4 proc., wobec 32,4 proc. przed rokiem). To głównie zasługa wzrostu cen wyrobów stalowych w ostatnich miesiącach, który z nawiązką zamortyzował wyższe koszty. Widoczne jest to zwłaszcza w segmencie profili zimnogiętych, gdzie odnotowano bardzo wysoką marżę (wobec ujemnej w czwartym kwartale ub.r.). Problem w tym, że koszty wzrosły nieodwracalnie, a ceny wyrobów notują cykliczne wahania. Jeśli trend wzrostowy się odwróci, będzie to jasny sygnał do pozbywania się papierów Stalproduktu.


Na razie jednak spółka wyróżnia się na GPW wysokością zysków i rentownością działalności. Wynik operacyjny wzrósł w pierwszym kwartale o 5 proc., do 118,3 mln zł. Był przy tym tylko nieznacznie niższy niż w rekordowym dla spółki drugim kwartale ubiegłego roku (124,3 mln zł) i wyższy, niż spodziewali się analitycy (106,8 mln zł). Rentowność operacyjna dzięki temu znów wzrosła do blisko 30 proc., a przy neutralnym wpływie działki finansowej, zysk netto rósł tylko nieznacznie wolniej niż wynik operacyjny. Ostatecznie wyniósł 95,1 mln zł, a dla wyniku narastająco z ostatnich czterech kwartałów (354 mln zł), wskaźnik cena do zysku wynosi około 13. A więc nieco mniej niż średnia dla całego rynku.


Dziś wygasa ważność listu intencyjnego, który miał doprowadzić do przejęcia przez Stalprodukt kontroli nad Cynk-Malem, legnickim producentem bednarki ocynkowanej i drutu ocynkowanego. Wydaje się, że decyzja o połączeniu jest formalnością, bo współpraca powinna przynieść korzyści obu stronom. Stalprodukt poszerzy obszar działalności (także geograficznie, bo Cynk-Mal ma zakład w Serbii). Z kolei Cynk-Mal uzyska kapitał na inwestycje w moce produkcyjne. Na razie nie są znane szczegółowe parametry transakcji.

 

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stalprodukt odbija dzięki wynikom