Stany zmieniają oblicze sesji

Kornel Kot, Dom Maklerski TMS Brokers
aktualizacja: 28-08-2017, 19:31

Pierwsze godziny poniedziałkowych notowań nie należały do spektakularnych. Do niskiej zmienności istotnie przyczyniły się obchody brytyjskiego Święta Bankowego, które wyłączyły wyspiarskich inwestorów z rynkowego obiegu.

W sytuacji dość spokojnego kalendarza makroekonomicznego podbicie zmienności zapewniło wejście do gry kapitału zza oceanu. Fenomenalną sesję notuje złoto, które drożejąc 1,3 proc. skutecznie przebiło okrągły poziom 1 300 USD za uncję. W centrum uwagi ponownie znajduje się ropa naftowa znajdująca się pod presją solidnego przetasowania sentymentu. Na koniec dnia baryłka West Texas Intermediate (-3,4 proc.) schodzi do poziomu 46,20 USD, notując tym samym ruch ku miesięcznym minimom.

Świetne wskazanie lipcowej dynamiki sprzedaży detalicznej w Szwecji (0,9 proc. m/m, konsensus: -0,1 proc.) nie przyczyniło się do podbicia sentymentu wobec korony, która obecnie zyskuje zaledwie 0,1 proc. względem amerykańskiego dolara. Skromny ruch dotyczy również japońskiego jena (0,2 proc.), który względnie stabilizuje parę USD/JPY przy 109,10. Najsilniejszą skalę aprecjacji notuje euro (0,5 proc.). Na koniec dnia eurodolar zdołał się przebić przez 127,2 proc. zewnętrzne zniesienie Fibonacciego przy 1,1975 oraz rozpocząć atak na okrągły poziom 1,2000. Koszyk walut G10 zamykają najbardziej podatne na zmianę nastrojów na rynku ropy, tj. norweska korona (0,0 proc.) oraz kanadyjski dolar.

W gronie walut Emerging Markets najmniej udaną sesję notuje meksykańskie peso (-1,2 proc.), które okrywa dość skromne ruchy południowoafrykańskiego randa (-0,1 proc.) oraz tureckiej liry (-0,1 proc.). Udany początek tygodnia notuje południowokoreański won (0,7 proc.), co świadczy o przycichnięciu napięć pomiędzy Waszyngtonem oraz Pjongjangiem. W Europie Środkowo-Wschodniej prym wiedzie polski złoty (0,7 proc.), który spycha kurs USD/PLN do poziomu 3,5470. Na koniec dnia EUR/PLN znajduje się przy 4,2480, GBP/PLN schodzi do 4,5880, a CHF/PLN wraca w okolice 3,7150.

W drugiej części dnia uwagę inwestorów próbowały skraść dane ze Stanów Zjednoczonych, aczkolwiek zgodnie z naszymi oczekiwaniami przeszły one bez echa. Zarówno wstępny szacunek lipcowych zapasów hurtowników (0,4 proc. m/m, konsensus: 0,3 proc.), jak i indeks aktywności wytwórczej sporządzony przez oddział Fed z Dallas (17,0 pkt, konsensus: 16,8 pkt) uplasowały się powyżej mediany rynkowych oczekiwań.

Koniec sesji na europejskich parkietach stał pod znakiem odpływu kapitału. Niekwestionowaną gwiazdą wśród głównych indeksów został WIG 20, który względem piątkowego zamknięcia zdołał się umocnić aż 2,4 proc. W pierwszej części notowań miano liderów zyskały spółki z sektora paliwowego. Zwyżka Orlenu (4,0 proc.) oraz Lotosu (3,6 proc.) to pokłosie doniesień dotyczących spustoszeń wywołanych przez huragan Harvey u wybrzeży Teksasu. Ostatecznie liderem przy Książęcej okazał się być Cyfrowy Polsat (4,5 proc.), któremu sprzyjały wyższy wolumen transakcji oraz zanegowanie piątkowej formacji objęcia bessy. Do wypchnięcia indeksu polskich gigantów ku maksimom z maja 2015 roku przyczyniło się również PGE (3,9 proc.) po publikacji decyzji Prezesa URE w sprawie korekty końcowej kosztów osieroconych. Zgodnie z dokumentem należy się spodziewać zysku EBITDA grupy o 1,2 mld PLN wyższego niż wcześniej wynikało to z opracowań analitycznych. Listę komponentów zamknęła Jastrzębska Spółka Węglowa. Stratę rzędu 2,5 proc. należy utożsamiać z realizacją piątkowych zysków.

Dużo mniej spektakularne wzrosty notowały spółki we Frankfurcie, na czele których znalazł się E.ON (0,3 proc.) mający za sobą piątkową decyzję agencji Fitch w sprawie oceny wiarygodności kredytowej (BBB+, perspektywa stabilna). Podobna skala wzrostów dotyczy spółki ThyssenKrupp (0,3 proc.), która zbuduje w Brunei fabrykę nawozów. Listę komponentów DAX (-0,4 proc.) zamknęły walory Linde (-1,4 proc.), które przebiły zniżkę Adidasa (-1,3 proc.) czy Deutsche Börse (-1,2 proc.).

Na zachodnich parkietach uwagę inwestorów zwracały walory Michelin. Ich 1,7 proc. zwyżka to pokłosie zmiany rekomendacji przez Oddo BHF na „kupuj” z ceną docelową na poziomie 140 EUR (obecnie: 116,90 EUR). Zdecydowanie niżej znalazły się walory Renault (0,3 proc.) planującego zagarnąć większą część indyjskiego rynku. W Paryżu najsilniej tracącą spółką CAC 40 (-0,5 proc.) okazało się być Vivendi (-2,9 proc.) usilnie wymazujące swoją satysfakcjonującą zwyżkę z końca ubiegłego tygodnia.

W gronie metali szlachetnych ponadprzeciętnie udaną sesję notuje srebro (2,1 proc.), którego uncja jest wyceniana na poziomie 17,42 USD. Dużo pokaźniejszy ruch w stronę północy notuje grudniowy kontrakt na kakao (4,6 proc.), zapewniając tym samym powyższemu surowcowi prym wśród płodów rolnych. Mniej spektakularne ruchy dotyczą październikowych kontraktów na gaz ziemny (0,9 proc.) czy platyny zyskującej 1,3 proc. na przestrzeni dnia. W cieniu potężnej przeceny ropy znajduje się grudniowy kontrakt na pszenicę (-1,6 proc.), któremu wtóruje 1,5 proc. zniżka soku pomarańczowego.
 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kornel Kot, Dom Maklerski TMS Brokers

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Stany zmieniają oblicze sesji