Starczewska-Krzysztoszek: bardzo dobry odczyt PMI dla Polski

PAP
opublikowano: 02-01-2018, 12:27
aktualizacja: 02-01-2018, 12:27

Odczyt PMI dla Polski za grudzień 2017 r. jest bardzo dobry, ale na horyzoncie mogą się pojawić problemy, np. wyższa inflacja czy mniejsza opłacalność eksportu - wskazała w rozmowie z PAP główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Zobacz więcej

Lewiatan, youtube.com

Markit podał we wtorek, że wskaźnik PMI dla Polski w grudniu 2017 roku wzrósł do 55,0 pkt. z 54,2 pkt. w listopadzie i wobec prognozy 54,5 pkt. Wskazano, że wyniki grudniowych badań PMI wykazały najsilniejszą od prawie trzech lat poprawę warunków gospodarczych w polskim sektorze przemysłowym.

"To bardzo dobry wynik na koniec roku. Generalnie cały rok 2017 ze średnią 53,6 był najlepszy od kilkunastu lat, był bardzo dobry dla przemysłu" - podkreśliła ekonomistka.

Starczewska-Krzysztoszek zwróciła uwagę, że ten wynik udało się osiągnąć przy małych nakładach inwestycyjnych. "Po trzech kwartałach 2017 roku inwestycje przedsiębiorstw były na minusie w porównaniu do 2016 roku. Były one też niższe niż w 2015 r. Oznacza to, że przedsiębiorcy maksymalnie wykorzystywali posiadane aktywa, zasoby, maszyny i urządzenia. Niepokoi mnie jednak to, czy dalsze maksymalne wykorzystywanie zasobów jest jeszcze możliwe. Liczę na to, że przedsiębiorcy w 2018 roku zaczną inwestować i nie będą to inwestycje na zasadzie +copy-paste+, tylko inwestycje w nowe technologie, modernizujące naszą gospodarkę. Bedzie to kluczowe w bieżącym roku" - dodała.

Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan wskazała, że choć odczyt PMI dla Polski jest bardzo dobry, to lepsze wyniki zanotowano w strefie euro. "Niemcy 63,3 pkt., Austria 64,3 pkt., Irlandia powyżej 60 pkt., Włochy 57,4 pkt. Polska ma świetną końcówkę 2017 r., ale znacznie lepiej jest w strefie euro. To są też kraje, które ciągną nasz eksport. Skoro te państwa mają tak dobre odczyty, to oznacza, że i u nas można lepiej" - podkreśliła.

Zdaniem ekonomistki w obecnym roku może pojawić się kilka ryzyk dla polskiej gospodarki, m.in. wyższa niż obecnie inflacja czy mniejsza opłacalność polskiego eksportu.

"Znacznie dłużej czeka się na dostawy surowców i materiałów, co opóźnia możliwość dostarczenia gotowych wyrobów. Rosną też koszty produkcji (...) Dane pokazują, że nasz eksport w 2017 roku rósł, ale sprzedawaliśmy taniej. Jeżeli koszty produkcji zaczynają nam bardzo rosnąć, to spada marża. W pewnym momencie sprzedaż za granicę może przestać się opłacać" - dodała ekonomistka.

Zaznaczyła, że drugą kwestią jest inflacja. "Rosnące ceny towarów i usług powodują, że nasze dochody są realnie niższe, a to oznacza mniejszą zdolność do konsumpcji. Ratunkiem są inwestycje" - mówiła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Starczewska-Krzysztoszek: bardzo dobry odczyt PMI dla Polski