Start-upy potrzebują doświadczonych mentorów

PARTNEREM PUBLIKACJI JEST P&G
30-05-2017, 22:00

Konkurs innowatorów: Dobrany mariaż ambitnego i zwinnego start-upowca z korporacyjnymi wyjadaczami to nie lada wyzwanie ale i, potencjalnie, spektakularny sukces. W łączeniu obu tych światów aktywnie uczestniczy Procter&Gamble

Według danych Fundacji Start-up Poland w 2016 r. w naszym kraju działało około 2,7 tys. start-upów. W tym prawie 400 albo już mogło się pochwalić patentem, albo było w trakcie procedury patentowej. Liczby te rosną z roku na rok, potwierdzając duży potencjał młodych polskich firm. I nic dziwnego, że ich kreatywność wzbudza zainteresowanie niejednej globalnej korporacji. Współpraca „dużych” z „małymi” przynosi bowiem wzajemne korzyści — start-upy dostają finansowy zastrzyk i cenne wsparcie w postaci biznesowego know-how, podczas gdy korporacje pozyskują oryginalne rozwiązania i uczą się szybko reagować na zmiany. Niemniej jednak o spektakularny sukces niełatwo: dotarcie do dużego partnera, przekonanie go do swojego pomysłu i nawiązanie współpracy — to bariery w obecnych realiach często niestety nie do pokonania. Tu jednak z pomocą przychodzą różne inicjatywy, np. konkurs organizowany przez Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych — ABSL Start-up Challenge, który ma na celu zwrócenie uwagi dużych graczy na ambitne projekty młodych przedsiębiorstw. Głównym sponsorem tego wydarzenia jest Procter&Gamble, koncern od lat współpracujący z polskimi start-upami, co już niejednokrotnie zaowocowało wyjątkowymi projektami o skali światowej. Firma, wierząc w potencjał młodych talentów, nie tylko sama aktywnie poszukuje innowacyjnych spółek, lecz uczestniczy w różnych inicjatywach, pozwalających kreatywnym start- -upowcom rozwinąć skrzydła.

Zobacz więcej

PÓŁFINALIŚCI: Uczestnicy warszawskiego półfinału ABSL Start-Up Challenge — na zdjęciu w towarzystwie Janusza Dziurzyńskiego, dyrektora Globalnego Centrum Usług Biznesowych P&G (czwarty od lewej). Do ścisłego finału przeszła firma Scanye, którą reprezentował jej współzałożyciel Tadeusz Chruściel (drugi od prawej). Fot. Marek Wiśniewski

Rozwiązania na dużą skalę

Globalne Centrum Usług Biznesowych P&G w Warszawie koncentruje się na tworzeniu innowacyjnych rozwiązań dotyczących analityki biznesowej, marketingu czy planowania łańcucha dostaw. Są to dziedziny, w których młode talenty mają wiele do powiedzenia.

— W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę z faktu, że nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania, mimo że mamy 17 centrów R&D na całym świecie i zatrudniamy doskonałych specjalistów z różnych dziedzin biznesowych, technologicznych czy CSR. Dotarło do nas, że początkujący start-up może rozwiązać konkretny problem lepiej niż my. Trzeba pokory, by uświadomić sobie, że młode firmy, otwarte na innowacyjność, myślą zupełnie inaczej — są niekonwencjonalne, działają szybko i nie boją się podjąć nawet bardzo dziwnych decyzji, na które w dużym biznesie po prostu nie ma miejsca. Dlatego postanowiliśmy otworzyć się i zaprosić do współpracy te małe przedsiębiorstwa — tłumaczy Janusz Dziurzyński, dyrektor Globalnego Centrum Usług Biznesowych P&G.W zamian za oryginalne rozwiązania, koncern oferuje startupowcom unikalne możliwości rozwoju, wprowadzając w niuanse prowadzenia biznesu na dużą skalę, ucząc budowy brandingu oraz oczywiście służąc wsparciem finansowym.

— Start-upom bardzo trudno wybić się szczególnie na poziom międzynarodowy. A my dajemy właściwie nieograniczone możliwości rozwoju — zapewnia Janusz Dziurzyński. Skala realizowanych razem z P&Gprzedsięwzięć często jest wręcz nie wyobrażalna dla młodych firm. — Polski oddział GBS jest drugim, po Cincinnati, pod względem wielkości centrum IT P&G na świecie. Zajmujemy się rozwiązaniami wdrażanymi w skali globalnej, które nie zawsze nawet dotykają polskiego rynku. I jeśli przychodzi do nas start-upowiec i opowiada o innowacyjnym rozwiązaniu jakie moglibyśmy wdrożyć w Polsce, pytamy: „A jak to można zastosować np. w Afryce?”. Takie pytania zwykle wywołują początkowo niemałe zdziwienie — opowiada Małgorzata Mejer, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w Europie Centralnej w P&G.

Owocna współpraca

P&G od lat chętnie współpracuje z indywidualnie wybranymi start-upami, przy konkretnych przypadkach biznesowych. W ten sposób narodziło się wiele innowacyjnych projektów, np. platforma grywalizacji dla marki Old Spice, stworzona przez Gamfi, polski start-up wyspecjalizowany w grywalizacji. Platforma dostępna przez Facebooka i Youtube pozwala korzystać z gier online za pośrednictwem aplikacji gier online na smartfona lub komputer. Użytkownicy wcielają się w postać bohatera marki Old Spice, zbierają trofea i punkty oraz rywalizują z innymi graczami. W ciągu dwóch miesięcy działania platforma przyciągnęła kilka tysięcy graczy. Grywalizację koncern wykorzystał z powodzeniem również do promocji akcesoriów do higieny jamy ustnej. Mobilna aplikacja Oral-B — bo o niej mowa — nie tylko pomaga zadbać o odpowiednią higienę jamy ustnej, lecz także pozwala zbierać trofea w grze, stanowiącej jej integralną część. Aplikacja Oral-B powstała w efekcie współpracy P&G z grupą partnerów, w której znalazły się m.in. Accenture i Hypermedia, spółki, które odpowiadały za rozwój aplikacji. Z czasem P&G zaczęła angażować się także w większe inicjatywy promujące innowacyjne rozwiązania młodych spółek polskich. Obecnie koncern bierze udział w Scale Up, największym programie akceleracyjnym na polskim rynku start-upowym, którego strategicznym celem jest połączenie około 200 start-upów z korporacjami. Wśród 10 tzw. akceleratorów z całej Polski, znajduje się Start-up Spark, organizowany przez Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną (ŁSSE). Z kolei jednym z partnerów Start-up Spark jest właśnie P&G.

— ŁSSE jest łącznikiem między dużymi spółkami i start-upami. Jednocześnie oferuje wsparcie merytoryczne dla obu stron. „Małych” uczy efektywnej współpracy z „dużymi” jak i również prozaicznych rzeczy — założenia i prowadzenia działalności, rozliczania się z fiskusem itd. — tłumaczy Dziurzyński.

P&G poszukuje również wirtuozów Big Data podczas organizowanego przez siebie Hackathonu, czyli programistycznego „maratonu”, w trakcie którego programiści pracują w zespole nad wspólnym projektem. Każdy uczestnik otrzymuje dostęp do danych i specjalistycznych narzędzi. — Na Hackathon zapraszamy przedstawicieli różnych środowisk, w tym również i start-upy, po to, by można było spojrzeć na konkretny przypadek biznesowy z różnych stron — wyjaśnia Dziurzyński.

Kreatywność bez ograniczeń

Wydarzeniem coraz silniej wspieranym przez P&G jest ABSL Start-up Challenge. W tym konkursie udział może wziąć każda młoda firma i przedstawić swój projekt. Liczy się tu przede wszystkim innowacyjność. Pierwsza edycja ABSL Start-up Challenge, która miała miejsce w ubiegłym roku, stanowiła niewielką część konferencji ABSL. Mimo to zakończyła się spektakularnym sukcesem a kilku spośród ubiegłorocznych finalistów prowadzi do dziś aktywne projekty z firmami zrzeszonymi w ABSL. W tym roku P&G postanowiło bardziej aktywnie włączyć się w ABSL Start-up Challenge, zostając głównym sponsorem konkursu. W tym roku zgłosiło się 100 startupów, które najpierw czekała wstępna selekcja i prezentacja pomysłów przed jurorami. Kolejny etap — półfinał — odbywał się w siedmiu miastach czyli w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Trójmieście, Warszawie oraz we Wrocławiu. Ostatecznego zwycięzcę poznamy podczas 8. Konferencji ABSL w Łodzi 14 czerwca 2017 r.

— Długo dywagowaliśmy nad tym, jakiego rodzaju kryteria i kategorie ustalić. Ostatecznie jednak doszliśmy do wniosku, że chcemy pozostawić jak najwięcej otwartych drzwi, by nie zawężać możliwości aplikowania. Z drugiej strony ABSL zrzesza ponad 180 różnych rynkowych graczy, więc tym bardziej nie chcieliśmy wprowadzać ograniczeń by każdy mógł znaleźć pomysł dla siebie — mówi Janusz Dziurzyński.

W efekcie różnorodność prezentowanych projektów jest wręcz zaskakująca. Przykładowo, podczas warszawskich półfinałów, zorganizowanych w siedzibie P&G, przed jury zaprezentowano m.in. technologię obrotu cyfrową gotówką, aplikację informującą o wolnych miejscach parkingowych, systemy wykrywania oszustw, czy kapsułę hyperloop, która umożliwi podróżowanie z prędkością dźwięku.

— Niektóre pomysły są udoskonaleniem istniejących rozwiązań, inne zaskakują innowacyjnością a czasem są wręcz śpiewem przyszłości. P&G naturalnie poszukuje w tym konkursie start-upów działających w obszarach, w których jesteśmy obecni. Od lat przykładamy dużą wagę do innowacji, zarówno tych tworzonych przez własne centra badawczo-rozwojowe, jak i tych realizowanych we współpracy ze start-upami. Podejmujemy działania w wielu dziedzinach, w zakresie innowacji systemowych, produktowych, jak i procesowych. Tym działaniom przyświeca najważniejszy cel, służenie konsumentom oraz poprawianie jakości ich życia. Jesteśmy świadomi tego, że ta współpraca wcale nie jest łatwa. To cały proces wzajemnego docierania się, gdzie z jednej strony mamy spółkę z niewielkim kapitałem ale za to z dużą liczbą pomysłów, a po drugiej stronie stoi podmiot funkcjonujący w skali globalnej w oparciu o pewne procedury i procesy. I takie spotkania jak właśnie ABSL Start-up Challenge dostarczają obu stronom praktyczne informacje, jak trzeba się dostosować, by móc razem pracować i wdrażać innowacyjne rozwiązania — podkreśla Małgorzata Mejer. Przedstawiciele P&G są przekonani, że w tegorocznej edycji ABSL Start-up Challenge nie zabraknie wyjątkowych projektów.

— Sami przygotowaliśmy dodatkową nagrodę dla jednego z finalistów, który nas zaskoczy lub zachwyci swoim rozwiązaniem. Tą nagrodą chcemy zwrócić uwagę innych dużych graczy rynkowych — podsumowuje Małgorzata Mejer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PARTNEREM PUBLIKACJI JEST P&G

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Start-upy potrzebują doświadczonych mentorów