Start-upy zmieniają leasing samochodów

PIOTR STANIEWSKI, menedżer LeasePlan, red. MIB
21-12-2016, 22:00

Na rynku leasingu pojazdów widać zwrot w stronę małych średnich firm (MSP). Rosną też oczekiwania wobec usługodawców i ich ofert. Umowy, które do niedawna były dostępne jedynie dla korporacji, są już dzisiaj z powodzeniem sprzedawane małym i średnim przedsiębiorstwom. Zakupy gotówkowe są ciągle popularne w tej grupie. Jak wynika z przeprowadzonych przez nas w 2015 r. badań, 39 proc. nabywców spłaca pojazd z własnych pieniędzy, a 8 proc. zaciąga pożyczkę bankową. Tę formę finansowania wypiera jednak leasing, przede wszystkim wynajem długoterminowy (leasing operacyjny). Wybiera go już 39 proc. klientów. Powodem jest kilka spraw, ale przede wszystkim na rynek weszła młodsza grupa biznesmenów i menedżerów. Nie są już tak przywiązani do posiadania, jak starsze pokolenie Polaków. Wzrost gospodarczy, jaki spowodowały firmy start-upowe, też przyczynił się do zwrotu w kierunku wynajmu pojazdów. Jest to po prostu bezpieczniejsze dla początkujących firm. Przekonuje je miesięczna rata wynajmu, którą spłaca się utratę wartości pojazdu, a nie koszt zakupu, oraz korzyści podatkowe — takie wydatki stanowią koszty uzyskania przychodu firmy i obniżają podstawę opodatkowania.

Zmianę sposobu finansowania powoduje też brak czasu. Właściciele firm wolą się skupić na ich rozwoju, pozyskiwaniu kontraktów i realizacji zleceń niż na sprawach związanych z utrzymaniem pojazdów. Uproszczone procedury kredytowe, łatwy w obsłudze wynajem długoterminowy uwalnia ich od dbania o serwisy, ubezpieczenia, assistance, wymianę opon, karty paliwowe. Tymi sprawami zajmuje się firma leasingowa — często w formule door to door. Dlatego przybywa zwolenników prostej usługi abonamentowej. Najlepiej na krótsze terminy — od 12 do 24 czy 36 miesięcy. Działa to trochę na zasadzie telefonii komórkowej. Przedsiębiorca bierze samochód na określony czas, płaci miesięczną ratę wynajmu, użytkuje pojazd, a po wygaśnięciu umowy może go odkupić lub podpisać umowę na nowszy model. Serwisem i obsługą administracyjną zajmie się za niego usługodawca. Podobnych usług zaczynają oczekiwać także indywidualni klienci, którzy nie prowadzą żadnej działalności gospodarczej. Zmienia się podejście do kupowania samochodu. Coraz więcej osób dostrzega, że używanie auta nie różni się od jego posiadania. Może z tym wyjątkiem, że jest tańsze. Tym bardziej, że jeśli ktoś kupuje samochód, biorąc kredyt w banku, to przecież ten staje się automatycznie współwłaścicielem pojazdu. Umowy leasingu konsumenckiego są też bardzo proste, często wystarcza tylko oświadczenie o dochodach, nie wymaga się zaświadczenia o zatrudnieniu, czego oczekuje np. bank. Dzięki temu z leasingu mogą skorzystać osoby, które nie są zatrudnione na umowę o pracę, mają dochody z różnych źródeł. Na rozwój leasingu konsumenckiego może wpłynąć planowana przez rząd zmiana podatku akcyzowego od starych samochodów. Jeśli ich ceny zaczną szybko rosnąć, to ludzie mogą się zacząć rozglądać za korzystniejszym rozwiązaniem. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PIOTR STANIEWSKI, menedżer LeasePlan, red. MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Start-upy zmieniają leasing samochodów