Starzejąca się prowincja w Chinach

Aleksandra Rogala
opublikowano: 01-04-2015, 00:00

Rudong to jedna z pierwszych prowincji, w której chińskie władze zaczęły wprowadzać politykę jednego dziecka. Dziś ma odwrotny problem.

Jej społeczność w zatrważającym tempie się starzeje. Starcy na ulicach, zamknięte szkoły i coraz większe zapotrzebowanie na domy spokojnej starości — tak wygląda dzisiaj region, który ponad ćwierć wieku temu był pilotażowy dla rządowego programu, mającego ograniczyć ogromny przyrost naturalny w Chinach. Dane demograficzne lokalnego samorządu są nie mniej alarmujące.

W regionie, który obejmuje 14 miast i 5 okręgów, mieszka obecnie 1 mln osób. Około 30 proc. z nich przekroczyło już 60. rok życia, w tym 172 osoby mają ponad 100 lat. To najwyższy odsetek ludności w wieku emerytalnym w całych Chinach, prawie dwukrotnie przekraczający krajową średnią.

Choć to tylko jeden z wielu regionów Państwa Środka, według niektórych ekspertów problem starzejącego się społeczeństwa oraz wymierających miast i wsi dotyczy całego kraju. Rudong uważane jest za „mikrokosmos zmian demograficznych i transformacji gospodarczych, jakich Chiny doświadczały w ostatnich dekadach”.

— Chiny wkrótce zobaczą więcej takich miejsc jak Rudong — twierdzi Wang Feng, profesor socjologii z uniwersytetu Kalifornii w Irvine. Potwierdzają to prognozy ONZ — do 2030 r. ludność w wieku pracującym (15-59 lat) w Państwie Środka zmniejszy się o 61 mln osób, tyle samo, ile wynosi siła robocza Francji i Wielkiej Brytanii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Starzejąca się prowincja w Chinach