Stawiam na duże spółki i wschodzące kraje

  • Jagoda Fryc
02-01-2014, 00:00

3 PYTANIA DO… ADAMA ŁUKOJCIA ZARZĄDZAJĄCEGO FUNDUSZAMI SKARBCA TFI

1. Które spółki pokażą siłę w 2014 r.?

Bardzo dobrym wyborem w 2014 r. będą duże spółki. W 2013 r. różnica między stopami zwrotu z WIG20 a sWIG80 wyniosła aż 44 pkt proc. — czy wydarzyło się cokolwiek, co uzasadniałoby taką rozpiętość wyników? Szukając „perełek”, zapomnieliśmy o największych spółkach; dziś są one wyceniane niżej od małych, mimo że są bardziej płynne, często płacą wysokie dywidendy i zwykle prezentują wyższy poziom nadzoru korporacyjnego. Podaż z OFE nie ma tak dużego znaczenia, jak się powszechnie uważa. Zmniejszenie QE3 oczywiście wpłynie na rynki, ale działania banków centralnych to tylko jeden z elementów składających się na ilość dostępnego pieniądza — przy ruszającej akcji kredytowej na świecie nie powinno zabraknąć pieniędzy na kupowanie akcji. Najpoważniejszym ryzykiem jest zadłużenie wielu krajów rozwiniętych. Przy długu publicznym przekraczającym 100 proc. czy nawet 200 proc. PKB ewentualny wzrost kosztów odsetek może być zabójczy.

2 Co może być największym giełdowym zaskoczeniem w 2014 r.?

Najbardziej mogą zaskoczyć nas firmy, które nie są wyceniane wysoko, na pozór są duże i nudne, a jednak w długim terminie się rozwijają. Do tej grupy należą np. Synthos i Eurocash. Te dwie spółki mają też warunki do przejmowania innych graczy w swoich branżach. Mogą też zaskoczyć nas spółki surowcowe. W latach 2007 i 2008 uruchomiono wiele projektów wydobywczych, które doprowadziły do wzrostu podaży na rynku surowców. Skutki tych działań widzieliśmy jeszcze w 2013 r. — nie pomogło to kursom akcji KGHM, Bogdanki i Lotosu. Ale rynek surowców jest bardzo zmienny i 2014 r. może przynieść odwrócenie trendu. Kubłem zimnej wody wylanym na rozgrzane głowy inwestorów mogą się okazać wyniki finansowe banków. Banki będą pod presją nowych regulacji, obniżonej opłaty interchange, podatku bankowego, zmienionych zasad rozliczania bancassurance… No i niektóre z nich zarobią znacznie mniej na swoich PTE — po zmianach dotyczących OFE.

3 Na które rynki zagraniczne warto wybrać się w przyszłym roku?

Co roku analitycy zachęcają do inwestowania na rynkach wschodzących. I od kilku lat, co roku, mylą się. Ostatnio bardzo dobrym pomysłem było wybranie akcji spółek ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Inwestowanie w Rosji, Turcji czy Brazylii było natomiast skutecznym sposobem na osiwienie i stratę pieniędzy. Po 2013 r. wiara w rynki wschodzące jest bardzo mała. Ale bardzo niskie są też wyceny. Wskaźnik cena/ zysk, na 2014 r., wynosi 14,6 dla indeksu MSCI World i tylko 10,5 dla MSCI Emerging Markets. Dlatego, na przekór powszechnemu zniechęceniu, warto wybrać rynki wschodzące. Czarnym koniem może być jeden z najgorszych rynków akcji w 2013 r., czyli Turcja. Ostatnie problemy polityczne w tym kraju mogą, z perspektywy czasu, okazać się dobrym momentem na kupienie akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stawiam na duże spółki i wschodzące kraje