Stawiamy na przetwórców, nie wierzymy w surowce

Tomasz Mazurczak Trigon DM
opublikowano: 22-08-2012, 00:00

GIEŁDA

W styczniowej strategii na 2012 skoncentrowaliśmy się na spółkach przetwórczych i eksportujących. Eksporterzy dotychczas dali solidnie zarobić (np. Amica, Zetkama, Sanok), pod warunkiem jednak, że nie byli nadmiernie zadłużeni, tak jak np. Barlinek i Cognor. Zakładamy, że spółki surowcowe mają już szczyt koniunktury za sobą, pozytywne otoczenie mają natomiast przetwórcy. Nasze główne rekomendacje to Ciech, Amica i ZPUE.

W USA obserwujemy dogasanie kryzysu na rynku nieruchomości. Sektor ten dokłada się już pozytywnie do PKB, a zapasy niesprzedanych domów są bliskie poziomom sprzed kryzysu. W obliczu nadchodzącej kolejnej fali luzowania ilościowego w Europie i cięcia stóp procentowych w Polsce rynek może przypomnieć sobie o spółkach zadłużonych, ale wypłacalnych, np. deweloperach. Ryzykiem dla pozytywnego scenariusza dla akcji jest to, że Europejski Bank Centralny zapewne zaczeka z akcją stymulacyjną do pojawienia się kolejnego ogniska kryzysu.

Ryzykiem dla pozytywnego scenariusza dla akcji jest to, że Europejski Bank Centralny zapewne zaczeka z akcją stymulacyjną do pojawienia się kolejnego ogniska kryzysu.

Mniejsza część światowego wzrostu generowana jest obecnie w gospodarkach wschodzących konsumujących duże ilości surowców. Niżej jest też postrzegane ryzyko inflacji światowej (stymulujące zwiększanie zapasów surowców), a czynniki wzrostu w gospodarce chińskiej przesuwają się w kierunku konsumpcji. Te i inne zjawiska sprawiają, że ceny surowców powinny się stabilizować bądź spadać (nie bierzemy tu pod uwagę ewentualnej wojny z Iranem). Wydaje się więc, że jesteśmy dopiero na początku cyklu wzrostu siły relatywnej firm przetwórczych względem surowcowych. Trend ten mógłby zostać odwrócony przez akcję banków centralnych w kierunku wyższej inflacji na świecie. Takie działania nie są wykluczone, jeśliby w kolejnych latach utrzymywały się napięcia deflacyjne. Na razie jednak nic nie wskazuje na taki scenariusz. Uważamy więc za zasadne strukturalne niedoważenie KGHM w portfelach kosztem spółek przetwórczych.

Okresy, w których relatywny zwrot z małych spółek (różnica między notowaniami sWIG80 a WIG20) był w trendzie wzrostowym, zbiegał się zwykle ze zwyżkami na rynku akcji. Biorąc pod uwagę skład indeksów (dominacja banków w WIG20 i przewaga przemysłu w sWIG80), całkiem prawdopodobne wydaje się obecnie utrzymanie wzrostu relatywnej siły mniejszych spółek. Z poziomu, na którym wykres różnicy stóp zwrotu obu indeksów znajduje się obecnie, następowało zwykle długotrwale odbicie.

Zachowanie rynków zależy od stymulacji monetarnej.

Pozwolenie na stymulację w Europie zależy od reform, a reformy… pogłębiają kryzys. Świat zachodni od 5 lat przechodzi transformację. Prawdopodobnie proces ten nie zakończy się jeszcze w przyszłym roku. Sektor przetwórczy korzysta na spadku cen surowców. W obliczu spadających stóp procentowych spadać będzie presja na firmy ze strukturalnie dużym udziałem długu w bilansach. Obecne cykliczne odbicie może potrwać jeszcze kilka tygodni — do kolejnych ważnych decyzji Europejskiego Banku Centralnego i Fedu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Mazurczak Trigon DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu