Steinhoff: Trzeba przeanalizować komercyjny aspekt rozbudowy rurociągu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 01-03-2006, 20:27

Rozbudowa rurociągu Odessa-Brody do Płocka i Gdańska jest z punktu widzenia geostrategicznego racjonalna, trzeba jednak przeanalizować komercyjny wymiar tego przedsięwzięcia - uważa b. wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, Janusz Steinhoff.

Rozbudowa rurociągu Odessa-Brody do Płocka i Gdańska jest z punktu widzenia geostrategicznego racjonalna, trzeba jednak przeanalizować komercyjny wymiar tego przedsięwzięcia - uważa b. wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, Janusz Steinhoff.

Steinhoff przypomniał, że pomysł przedłużenia rurociągu Odessa - Brody o polski odcinek przez Płock do Gdańska, popierały wszystkie rządy począwszy od rządu Buzka, przez rząd Leszka Millera, Marka Belki i teraz rząd Kazimierza Marcinkiewicza. Jego zdaniem, na przeszkodzie realizacji tego pomysłu stoi również to, że nie bardzo wiadomo, jaka ropa mogłaby popłynąć przedłużoną rurą.

"Projekt musi mieć jednak wymiar komercyjny, choć rząd może udzielić mu poparcia stosując narzędzia, które pozostają w jego dyspozycji np. poręczenia kredytowe czy gwarancje. Jednak sam rurociąg muszą zbudować firmy komercyjne, a biznesplan tego przedsięwzięcia musi być racjonalny" - powiedział PAP były wicepremier.

Podczas dwudniowej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Ukrainie (28 luty-1 marca) nie padły żadne konkretne deklaracje strony polskiej dotyczące planów przedłużenia rurociągu.

Polski prezydent pytany o tę sprawę powiedział, że ta kwestia jest "na szczeblu rządowym przedmiotem studium wykonalności i termin realizacji tych prac to trzy miesiące, po czym zapadną już wiążące decyzje".

Z kolei premier Ukrainy Jurij Jechanurow, który także we wtorek spotkał się z Lechem Kaczyńskim uważa, że główną przeszkodą dla przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka i dalej do Gdańska jest brak realnych działań ze strony Polski.

Tymczasem Kaczyński powiedział w Kijowie, że w czasie rozmowy z prezydentem Wiktorem Juszczenką, ten poinformował go o nowych planach związanych z wykorzystaniem na wielką skalę nowych geograficznie źródeł energii w Azji Centralnej i o różnych koncepcjach z tym związanych.

Zdaniem eksperta ds. paliw z Centrum im. Adama Smitha Andrzeja Szczęśniaka, problem z przedłużeniem rurociągu do Płocka i Gdańska polega na tym, że nie ma "żadnej poważnej firmy, która mogłaby wziąć na siebie koszt tej inwestycji". Jak szacuje Szczęśniak, jej koszt  wyniesie 200-300 mln dolarów (budowa ukraińskiego odcinka tego rurociągu kosztowała ok 500 mln dolarów).

"W zasadzie istnieje tylko jedna taka firma - to PKN Orlen - oraz może - choć w mniejszym stopniu - PGNiG" - powiedział PAP Szczęśniak.

Ekspert Centrum im. Adama Smitha zwraca uwagę, że choć przekazane przez Juszczenkę informacje nt. nowych planów o wykorzystaniu źródeł energii z Azji Centralnej są bardzo interesujące, to jednak niewiele muszą dla nas znaczyć, o ile w wydobycie ropy z ogromnych złóż w tamtych okolicach nie zaangażuje się któryś z największych graczy rynku światowego jak Shell czy BP. 

"Rejon Azji Centralnej będzie miał nadprodukcję ropy i oprócz  rurociągu Baku-Tibilisi-Ceyhan (TBC), Azja Centralna potrzebuje jeszcze jednego rurociągu w innym, niż chiński kierunku" - powiedział Szczęśniak.

Przypomniał jednak, że budowa - wbrew rosyjskim interesom - tego liczącego 1.760 km rurociągu, kosztowała 3,5 mld dolarów i mogła zostać zakończona jedynie dlatego, że zaangażowało się w nią BP.

"Nie widzę jasnej perspektywy przed tym projektem (przedłużenia rurociągu - PAP), dopóki nie zobaczę, że po polskiej stronie zaangażuje się w to przedsięwzięcie poważna firma, a poza tym nie zobaczę poważnego gracza, który wydobywa ropę w rejonie Azji Centralnej i chce wypchnąć stamtąd 20-30 mln ton ropy rocznie" - powiedział Szczęśniak.

Rurociąg z Odessy do Brodów został oddany do użytku w 2002 r. miał stanowić alternatywne w stosunku do rosyjskiego, źródło dostaw ropy na Ukrainę, do Polski i dalej do krajów UE. Jednak obecnie rurą transportowana jest rosyjska ropa w kierunku odwrotnym do planowanego, czyli do okolic Odessy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane