Stiglitz: potrzebna jest nowa "bańka"

WST, Moneynews
opublikowano: 07-03-2012, 10:56

Przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi w Stanach Zjednoczonych wykreowała potrzebę bańki kredytowej na rynku mieszkaniowym, co doprowadziło z kolei do kryzysu kredytowego i zapaści gospodarczej, ocenia Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla z ekonomii.

Co gorsze, jego zdaniem, konieczna jest nowa bańka by amerykańska gospodarka wróciła do pełnego zatrudnienia.

Nierówność jest zła dla wzrostu, stabilności i wydajności – wyjaśnia noblista. Zwraca uwagę, że osiągnęła ona szczyt zarówno przed Wielką Depresją z przełomu lat 20 i 30 minionego wieku, jak i Wielką Recesją z ostatnich lat.

To nie jest przypadek – sugeruje Stiglitz, były główny ekonomista Banku  Światowego i doradca prezydenta Billa Clintona.

Wskazuje, że nierówność oznacza spadek popytu. Brak równowagi ekonomicznej stworzył konsumpcję na kredyt., co zakończyło się w efekcie zapaścią finansową i gospodarczą.

Obecnie sytuacja jest jednak nieco inna. Istnieje nierówność, ale bez bańki. To oznacza, że przez bardzo długi czas borykać się będziemy z mozolnym wzrostem przy słabym popycie. To z kolei powodować będzie wyczerpujący powrót do stanu normalności w zatrudnieniu. Konieczne wydaje się więc stworzenie nowej bańki – dodaje.

Sugeruje, że dobrym i rozsądnym rozwiązaniem (również z punktu widzenia zmniejszenia nierówności) byłoby przeznaczenie środków pozyskanych z wyższych podatków do najbogatszych na inwestycje w edukację, technologie i infrastrukturę. Odrzucił pomysł by posłużyły one do redukcji deficytu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, Moneynews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu