Stocznia Szczecińska nadal czeka na pieniądze

Bogdan Tychowski
05-04-2002, 00:00

Szczecin. Dziś w godzinach przedpołudniowych Stocznia Szczecińska ma otrzymać pierwszą transzę kredytu wysokości 25 mln zł. Kwota ta niemal w całości będzie przeznaczona na płace dla blisko 6-tysięcznej załogi, która od dwóch miesięcy nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, oraz dla części kooperantów. Nadal jednak nie ma decyzji konsorcjum siedmiu banków w sprawie udzielenia stoczni 160 mln zł kredytu.

Wobec braku pieniędzy zarząd Stoczni Szczecińskiej zdecydował wczoraj, że przerwa w działalności produkcyjnej zostaje przedłużona od 5 kwietnia do odwołania. W tym okresie wszyscy pracownicy stoczni będą na przestoju płatnym z winy pracodawcy.

Na informacje o dalszych losach zakładu czekali wczoraj licznie zgromadzeni stoczniowcy. Pojawiły się też informacje o rozpoczętym strajku okupacyjnym.

— Na terenie stoczni nie było żadnego strajku. Blisko 2 tys. osób pracowało, z tego kilkadziesiąt osób czekało pod bramą na informację, co zamierza zarząd — stwierdził Grzegorz Huszcz, wiceprezes Stoczni Szczecińskiej.

Informację o strajku dementuje także Andrzej Antosiewicz, szef zakładowej Solidarności.

— Nie było żadnego strajku. Po prostu czekaliśmy na informacje, związane z dalszym losem stoczni i jej załogi. Dziś wiemy, że nadal jesteśmy na urlopach — wyjaśnił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stocznia Szczecińska nadal czeka na pieniądze