Stolica start-upów jest otwarta na świat

  • Marta Bellon
opublikowano: 11-01-2016, 22:00

Stworzenie warunków do tworzenia firm to podstawa ekosystemu startupowego. Tel Awiw jest tu prymusem

Są różne teorie na temat tego, z czego powinien składać się idealny ekosystem startupowy, który będzie wspierał najbardziej pomysłowych i przedsiębiorczych ludzi. Co do jednego elementu nie ma żadnych wątpliwości — podstawą tego ekosystemu są talenty, czyli osoby potrafiące w sposób kreatywny wykorzystać swoje umiejętności, wiedzę i doświadczenie.

Najgorętszym adresem w Tel Awiwie jest Rothschild Boulevard nazywany też bulwarem start-upów. Nieruchomości są tam najdroższe w mieście. W jego pobliżu znajduje się The Library — przestrzeń coworkingowa i miejsce spotkań znane każdemu start-upowcowi. [FOT.
Zobacz więcej

TAM RODZĄ SIĘ GLOBALNE IDEE:

Najgorętszym adresem w Tel Awiwie jest Rothschild Boulevard nazywany też bulwarem start-upów. Nieruchomości są tam najdroższe w mieście. W jego pobliżu znajduje się The Library — przestrzeń coworkingowa i miejsce spotkań znane każdemu start-upowcowi. [FOT. KFIR SIVAN

Nie każde społeczeństwo potrafi te talenty pobudzić i wspomóc w taki sposób, by zostały przekute w przedsięwzięcie biznesowe o globalnych ambicjach. Takie próby musi podjąć jednak każdy kraj, który nie godzi się na odpływ najzdolniejszych obywateli.

Miasto otwarte

Przykłady Berlina czy Tel Awiwu pokazują, jak ważne jest stworzenie odpowiednich warunków do pracy i rozwoju na poziomie miasta. Startupowa stolica Izraela to zdecydowanie jedno z miast najbardziej przychylnych młodemu biznesowi. W Tel Awiwie roi się od start-upów. To jedno z nielicznych miast, które nie patrzy zazdrośnie na Palo Alto i Dolinę Krzemową. Nie tylko dlatego, że z nią z powodzeniem konkuruje, ale również dlatego, że ma z nią świetne stosunki.

Organizacje działające w Tel Awiwie i lokalni włodarze chętnie goszczą u siebie delegacje złożone z przedstawicieli Ivy League (grupa ośmiu prestiżowych amerykańskich uniwersytetów: Brown, Columbia, Cornell, Dartmouth, Harvard, Pennsylvania, Princeton i Yale), zagranicznych inwestorów i oficjeli rządowych.

Miastu, a ściślej jego kreatywnym mieszkańcom, uważnie przyglądają się lokalni i zagraniczni inwestorzy. „Jeśli masz pomysł na biznes, pieniądze nie są problemem” — można usłyszeć od tych, którzy współtworzą izraelski ekosystem startupowy. Ale jak wiadomo, pieniądze to nie wszystko. W Tel Awiwie jest mnóstwo przestrzeni coworkingowych dla młodych przedsiębiorców, działa wiele akceleratorów — przedsięwzięć mających wspomóc startupowców w przyspieszeniu rozwoju firmy, odbywa się niezliczona liczba wydarzeń dedykowanych start-upom.

Bulwar start-upów

Przy Rothschild Boulevard — centralnym punkcie Tel Awiwu, gdzie toczy się zarówno życie rozrywkowe, jak i biznesowe miasta, swoją siedzibę ma jedna z najciekawszych młodych firm technologicznych — Applicaster. Udostępnia nadawcom usługę typu Saas (oprogramowanie jako usługa; z ang. software as a service), która pozwala im jeszcze bardziej zaangażować widzów w programy telewizyjne lub serial

Za pośrednictwem Applicastera nadawca może wysyłać widzom wiadomości od fikcyjnych bohaterów serialu czy jak najbardziej realnych sędziów oceniających występy uczestników programów rozrywkowych, takich jak znany w Polsce „The Voice”. Nadawca może kontaktować się z widzami i podtrzymywać ich zainteresowanie programem poza godziną jego emisji. Firma ma biura w Londynie i Miami. Zatrudnia ok. 60 pracowników, nie tylko z Izraela.

By utrzymać się na topie i rozwijać się w dotychczasowym tempie, organizuje własne hackathony. To jeden z wielu dowodów na to, że w Tel Awiwie toczy się ciągła walka o talenty. Lokalni innowatorzy i pomysłodawcy konkurują z międzynarodowymi korporacjami, takimi jak IBM, Google czy Facebook, które stworzyły w Tel Awiwie swoje centra badawczo-rozwojowe. W mieście, które ma ok. 415 tys. mieszkańców, działa około tysiąca start-upów. Jeden start-up przypada na 19 mkw. Tylko w ostatnich latach (2012-15) liczba młodych, głównie technologicznych, firm w mieście wzrosła o 40 proc.

Miasto inspiruje

Samorząd i działające tam organizacje robią sporo, żeby ułatwić im to, co start- -upowcy robią najlepiej — rozwijanie biznesu. Systematycznie udostępniają miejskie dane.

Tworzą miejsca takie jak The Library (ang. Biblioteka) — przestrzeń do pracy zaaranżowaną w taki sposób, by skłonić pracujące tam osoby do współpracy (biurka ustawiono np. tak, by przedstawiciele różnych zespołów pracujących nad projektami z różnych dziedzin rozmawiali ze sobą — wymieniali się wiedzą, doświadczeniem i postępami). Największym wyzwaniem dla izraelskich start-upów jest wejście na rynek globalny. Dlatego Tel Awiw otwiera się na współpracę z Europą. Z myślą o młodych przedsiębiorcach stolica start-upów rozpoczęła współpracę z europejskimi hubami innowacji — podpisała umowę partnerską m.in. z Paryżem, Berlinem i Monachium.

Miasta zobowiązały się do wzajemnego udostępniania swoim przedsiębiorcom przestrzeni do pracy (Tel Awiw udostępnia biurka w The Library), wymiany wiedzy nt. ekosystemu startupowego, ułatwianie kontaktu z mentorami i udostępnianie bazy kontaktów. Rozmowy na temat takiej współpracy podjęła też Warszawa.

Razem z Tel Awiwem i Berlinem stolica uczestniczy już we wspólnym przedsięwzięciu Startup Revolution Days. To międzynarodowe wydarzenie łaczące start-upy z tych trzech miast. Edycja warszawska odbyła się w czerwcu 2015 r., w lutym zostanie zorganizowana w Berlinie, a w kolejnym roku w Tel Awiwie.

— Zostaliśmy też zaproszeni przez Tel Awiw do wspólnych projektów związanych z rozwojem przedsiębiorczości i kultury, które mają być finansowane z funduszy Unii Europejskiej. Urząd Miasta Tel Awiw ma zaproponować projekt związany z łączeniem przedsiębiorców na linii Tel Awiw-Warszawa — informuje Magdalena Jadziewicz-Kasak z Urzędu m.st. Warszawy.

Tym, którzy chcieliby się przekonać, czym jest stolica start-upów, Tel Awiw pomaga w zdobyciu wizy (potrzebne są np. obywatelom Chin) i zorganizowaniu pobytu, np. znalezieniu mieszkania lub tymczasowego biura. Przedsiębiorcy spoza Izraela mogą wziąć też udział w 6-miesięcznym programie akceleracyjnym Create Tel Aviv.

To inicjatywa Terra Ventures Partners i dużych korporacji, wśród których są: Bosch, Visa i portugalski koncern EDP. Ich przedstawiciele dzielą się z uczestnikami programu wiedzą na temat rynków, wyzwań i możliwości w takich branżach, jak inteligentny transport czy energia. Inicjatywa jest przeznaczona dla osób z doświadczeniem w biznesie i technologii. Jest realizowana we współpracy z miastem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy