Stos faktur oddam w dobre ręce - czyli o alternatywach dla kredytu bankowego Alternatywa dla kredytu

Martyna Mroczek
opublikowano: 22-01-2009, 00:00

W bankach trudno o kredyt, a firmy potrzebują finansowania. Faktoring i forfaiting mogą się okazać szczególnie pomocne w trudnych czasach.

W bankach trudno o kredyt, a firmy potrzebują finansowania. Faktoring i forfaiting mogą się okazać szczególnie pomocne w trudnych czasach.

Faktoring bywa kojarzony ze skupowaniem wierzytelności w celu np. ich windykacji. Tymczasem to nic innego, jak forma finansowania działalności gospodarczej, zapewniająca stały dopływ pieniędzy.

Polega na finansowaniu niewymagalnych bezspornych wierzytelności stwierdzonych fakturami z odroczonym terminem płatności.

— Finansowanie faktoringiem sprowadza się przede wszystkim do przeniesienia wierzytelności z dostawcy towarów lub usług na firmę faktoringową, która wypłaca pieniądze niezwłocznie po otrzymaniu faktury stwierdzającej istnienie wierzytelności. Oznacza to, że dostawca nie musi czekać 30, 60 czy nawet 90 dni na zapłatę od odbiorcy. Tym samym zapewnia sobie strumień gotówki, która umożliwia mu płynne zarządzanie przedsiębiorstwem — tłumaczy Elżbieta Urbańska, przewodnicząca Komitetu Wykonawczego Polskiego Związku Faktorów, prezes firmy Polfactor.

Alternatywa dla kredytu

Według definicji opracowanej w ramach Konwencji Ottawskiej z 1988 r., usługa faktoringowa, a tym samym faktor, musi realizować przynajmniej dwie z czterech czynności: finansowanie należności, prowadzenie kont dłużników, egzekwowanie należności i przejęcie ryzyka wypłacalności dłużnika.

— Taka kompleksowa usługa pozwala przedsiębiorstwu na realizację wielu celów w formie jednej umowy. Stąd rosnące zainteresowanie faktoringiem jako alternatywą dla kredytu obrotowego — uważa Witold Bartniak, dyrektor ds. marketingu i rozwoju firmy Magellan.

Faktoring może przyjmować różne formy. Podstawowy podział dotyczy przejęcia ryzyka wypłacalności dłużnika — może być zatem faktoring z regresem, gdy faktor nie przejmuje tego ryzyka, lub bez regresu, co oznacza przejęcie pełnego ryzyka. Faktoring przyspieszony to z kolei taki, w którym faktor wypłaca 100 proc. wierzytelności, a zaliczkowy — gdy faktor wypłaca część wartości faktury w postaci zaliczki, a resztę po zapłaceniu faktury przez dłużnika.

Ta cenna płynność

Korzystać z finansowania faktoringiem może każdy przedsiębiorca uczestniczący w obrocie handlowym i mający odbiorców towarów lub usług, z którymi rozlicza się na podstawie faktur z odroczonym terminem płatności.

— W ramach faktoringu klient otrzymuje również szereg usług dodatkowych, takich jak weryfikacja kontrahentów, kontrola ich płatności, księgowanie płatności na kontach rozliczeniowych, raportowanie, monitorowanie dłużników po upływie terminu płatności, usługi windykacji miękkiej. To pomaga skrócić cykl należności i pozwala poprawić i utrzymać płynność finansową w firmie — zaznacza Elżbieta Urbańska.

Witold Bartniak dostrzega jeszcze jedną zaletę faktoringu.

— To narzędzie pozyskiwania bieżącego finansowania jest szczególnie cenne w dobie nadchodzącego kryzysu, gdy sektor bankowy ograniczył akcję kredytową. A ponieważ kredyty to główny sposób pobudzania rozwoju gospodarczego, faktoring jest świetną metodą na zmniejszenie negatywnych skutków polityki banków — zaznacza przedstawiciel Magellana.

W czym tkwi różnica?

Forfaiting jest formą nabycia wierzytelności przez instytucję, która przejmuje ryzyko wypłacalności dłużnika. Przedmiotem tej metody finansowania są przede wszystkim wierzytelności średnio- i długoterminowe.

— Faktoring i forfaiting są często porównywane. Różnica między obiema formami finansowania polega na tym, że transakcje forfaitingowe są bardzo silnie powiązane z wymianą międzynarodową i dotyczą przede wszystkim wierzytelności o terminach od 6 miesięcy do 10 lat. Faktoring natomiast dotyczy wierzytelności krótkoterminowych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Firmy faktoringowe najchętniej obsługują powtarzające się transakcje z wybranymi kontrahentami, a te, które zajmują się forfaitingiem stawiają na jednorazowe transakcje, ale o znacznej wartości — wyjaśnia Andrzej Żbikowski, wiceprzewodniczący Komitetu Wykonawczego Polskiego Związku Faktorów, prezes ING Commercial Finance.

Forfaiter wykupuje całą wierzytelność, która przyjmuje formę weksla, jako zabezpieczenie ustanowione przez importera, a w zamian wypłaca eksporterowi całą należność pomniejszoną o koszty usługi. Podmiot finansujący przejmuje wierzytelności bez prawa regresu.

— W praktyce polega to na dyskoncie zabezpieczeń zapłaty udzielonych przez bank importera, które mogą przyjąć formę weksla własnego lub trasowanego poręczonego przez bank, nieodwołalnej akredytywy dokumentowej lub odrębnej gwarancji bankowej. Eksporter zleca zdyskontowanie zabezpieczonych wierzytelności importera, a koszt dyskonta wlicza w cenę eksportowanego towaru — opowiada Witold Bartniak.

Chociaż zasada działania obu usług jest podobna, przedsiębiorcy na razie wolą korzystać z faktoringu.

— O ile faktoring cieszy się w Polsce coraz większą popularnością, forfaiting nie jest jeszcze zbyt dobrze znany. Mimo to uważam, że w dzisiejszych niepewnych czasach obie formy finansowania mogą stanowić świetną alternatywę dla kredytu obrotowego. Oba produkty pomagają utrzymać płynność finansową i zwiększyć bezpieczeństwo obrotu — sumuje Andrzej Żbikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Martyna Mroczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu