Strabag chce zgarnąć z giełdy miliardy

Rafał Białkowski
opublikowano: 09-10-2007, 00:00

Po czterech latach koncern znów pojawi się na wiedeńskiej giełdzie. Z parkietu chce zebrać ponad 5 mld zł.

Liczy na olimpiadę w Soczi i budowlany boom

Po czterech latach koncern znów pojawi się na wiedeńskiej giełdzie. Z parkietu chce zebrać ponad 5 mld zł.

Strabag, największa firma budowlana w Austrii, chce zbić kokosy na boomie inwestycyjnym w Rosji. Aby tego dokonać, musi zdobyć spory kapitał. Dlatego postanowiła powrócić na wiedeńską giełdę, którą opuściła w 2003 r. (obecnie jest notowana tylko we Frankfurcie).

W zamian za 28,2 mln akcji Strabag chce wyjąć z portfeli inwestorów 5,13 mld zł (1,35 mld EUR). Będzie to jedna z największych ofert w Wiedniu w ostatnich latach. Przyszli akcjonariusze będą musieli wyłożyć 42-48 EUR za akcję. Analitycy uważają jednak, że cena jest za wysoka.

Handel nowymi papierami rozpocznie się 19 października.

Rosyjskie igrzyska

Austriacy zaznaczają, że niemal cała kwota uzyskana z emisji pójdzie na zagraniczne inwestycje, przede wszystkim w Rosji. Koncern planuje tam przejęcia.

— Strabag jest jedną z pierwszych zagranicznych firm, jakim udało się zaistnieć na tamtym rynku. Trzeba to wykorzystać — mówi Hans Peter Haselsteiner, szef Strabaga.

Nadzieje na rosyjską ekspansję to zasługa Olega Deripaski, rosyjskiego miliardera, który w kwietniu nabył 30 proc. udziałów austriackiego potentata. Związek z oligarchą otworzył Strabagowi drzwi do budowy w Rosji nieruchomości za 2 mld EUR rocznie. To może podziałać na inwestorów bardzo zachęcająco mimo wygórowanej ceny akcji. Zwłaszcza że rosyjski rynek budowlany rozwija się czterokrotnie szybciej niż w Europie Zachodniej.

— Obecnie zapotrzebowanie na inwestycje jest większe niż nasze możliwości — mówi Hans Peter Haselsteiner.

Austriacy wiążą duże nadzieje głównie z Soczi, które będzie gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w 2014 r.

Niemieckie zyski

W ubiegłym roku zyski netto Austriaków urosły niemal czterokrotnie — do 191 mln EUR, głównie dzięki rynkowi niemieckiemu. Także wschodnia Europa pomogła firmie zwiększyć sprzedaż o 36 proc. — do 9,43 mld EUR. Teraz może pomóc jeszcze bardziej.

— Rosja powinna już wkrótce stać się naszym największym rynkiem — uważa Hans Peter Haselsteiner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu