Strach Polaków szkodzi kredytom

Halina Kochalska Open Finance
22-05-2012, 00:00

Polacy nieźle radzą sobie ze spłatą kredytów, o zaciąganiu kolejnych pożyczek myślą niechętnie.

Odczucia gospodarstw domowych co do tego, jak radzą sobie ze spłatą zobowiązań, prezentują się najlepiej od 2008. Odsetek osób bez kredytów powrócił jednak do stanu sprzed pięciu lat — informują we wspólnych badaniach Konfederacja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) i Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej. Już 57 proc. badanych na pytanie o kredyt odpowiada

„Nie dotyczy”. To największy odsetek od 2007 r. Autorzy badań zwracają uwagę, że ubyło przede wszystkim osób płacących raty poniżej 200 złotych miesięcznie.

— Od upadku banku Lehman Brothers polskie gospodarstwa domowe nieustannie bombardowane są katastroficznymi informacjami. Wciąż mówi się o kryzysie na świecie, o symptomach pogarszania się sytuacji gospodarczej i budżetowej Polski. Niestety, ponad trzy lata takiej polityki informacyjnej daje o sobie znać — mówi Andrzej Roter, dyrektor generalny KPF.

Polacy biją rekord pesymistycznych prognoz sytuacji finansowej własnej rodziny, jak i całej gospodarki. Odsetek osób spodziewających się słabszej kondycji budżetu domowego przekracza 63 proc., podczas gdy liczących, że będzie lepiej, jest 7 proc. Jeszcze rok wcześniej relacja ta wynosiła 53 do 13,5 proc.

Ale to i tak nic w porównaniu z prognozami Polaków dla rodzimej gospodarki — tu aż czterech na pięciu badanych uważa, że w najbliższych 12 miesiącach sytuacja w kraju może się zmienić jedynie na gorszą. Wzrostu bezrobocia spodziewa się 78 proc. ankietowanych, z czego 33 proc. uważa, że będzie to duży skok.

— To zdumiewające, ale poziom obaw o stratę pracy w tym kwartale dochodzi do poziomu obserwowanego w latach 2001-03, kiedy stopa bezrobocia rejestrowanego sięgała około 20 proc.

— zwraca uwagę Andrzej Roter. Po I kwartale tego roku stopa bezrobocia wynosiła 13,3 proc. Zdaniem autorów badania, spadającej liczby kredytów, szczególnie konsumpcyjnych, nie da się wytłumaczyć wyłącznie większymi wymaganiami banków i restrykcyjną polityką nadzoru finansowego.

W warunkach braku poczucia stabilizacji wyraźnie maleje bowiem skłonność do zadłużania się: od roku aż jedna trzecia badanych nie jest pewna, jak będzie jej dalej szło ze spłatą zobowiązań. Obawa o reakcję banku w przypadku zmiany sytuacji finansowej gospodarstw domowych staje się jedną z przyczyn rosnącej niechęci do zadłużania.

— Zarówno bankowe, jak i niebankowe firmy pożyczkowe powinny już wziąć pod uwagę, że sposób rozwiązywania problemów z opóźnieniami w spłacie może stać się elementem budowania przewagi konkurencyjnej na rynku — podkreśla przedstawiciel KPF. Mogłoby to być np. dobrze skonstruowane ubezpieczenie — dodaje Andrzej Roter.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Halina Kochalska Open Finance

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Strach Polaków szkodzi kredytom