Stracona szansa

Jacek Zalewski
opublikowano: 08-09-2010, 00:00

Wyprawa premiera Donalda Tuska do Azji planowana była w maju, ale po Smoleńsku została przełożona. W stosunku do wiosennego programu nastąpiła jednak istotna korekta — szef rządu odwiedza Indie i Wietnam, omija zaś EXPO 2010 w Szanghaju, dokąd miał trafić 22 maja na Dzień Polski. A przecież wyczarterowany samolot mógł w środę skierować się z New Delhi na dzień do Szanghaju, do Hanoi w czwartek, a wyprawa zamiast w sobotę wróciłaby w niedzielę.

Chińczycy traktują EXPO niezwykle prestiżowo i głęboko przeżywają takie afronty, jakim była zaskakująca ich nieobecność wicepremiera Waldemara Pawlaka na otwarciu 1 maja (nieuzasadniona) czy niezrozumiała dla nich absencja premiera 22 maja (dla nas — zrozumiała). Teraz trafiała się znakomita okazja do nadrobienia fatalnego wrażenia. Niestety, samolot z premierem tylko ociera się o chińskie granice… A dodatkowym kamieniem u szyi wizerunku Polski w oczach chińskich rządców jest okoliczność, iż zlekceważenie ich oczekiwań następuje po wizycie szefa polskiego rządu akurat w Indiach! Robocze pobyty na EXPO ministrów — w tych dniach Cezarego Grabarczyka — to w oczach gospodarzy jedynie niepełnowartościowy substytut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy